Aktorka Lori Singer miała 27 lat, kiedy dostała pierwszą w swojej karierze rolę filmową w klasyku z 1984 roku Nie skrępowany niczym, w którym wystąpili u boku Kevina Bacona. Ale pamięta filmowanie z gwiazdą, jakby to było wczoraj.
Rozmawiając z Poczta nowojorskaSinger dokładnie pamięta, jakie to uczucie kręcić słynną scenę pocałunku, którą opowiedzieli w filmie.
„Stało się tak, że mieli długi obiektyw. Miało to prawdopodobnie 12 stóp, jeśli w ogóle istnieje coś takiego jak taki obiektyw. A byli daleko od nas, jak stadion piłkarski” – wspomina. „Kevin i ja mieliśmy całkowitą prywatność [for the kiss]. Po prostu przeżyliśmy tę scenę w najlepszy możliwy sposób. I biorąc pod uwagę wszystkie nasze emocje i uczucia związane ze wszystkim, co się wydarzyło, naprawdę był to nasz pierwszy pocałunek.
Według Singer poczuła tę „magnetyczną” chemię z Baconem od pierwszego spotkania na scenie dźwiękowej Paramount.
„Uścisnęliśmy dłonie i w tym momencie to było po prostu magnetyczne. To było jak prąd” – wyjaśniła. „Bardzo podobnie jak w filmie, kiedy widzimy się po raz pierwszy. Myślę, że właśnie stamtąd zbudowano. Było mnóstwo odważnych rzeczy. Wiele rzeczy się dzieje i buduje pocałunek. Myślę, że dlatego było to tak realne, ponieważ czas i prawdziwe doświadczenia zbudowały tę chwilę.

Singer przyznał także, że operator Ric Waite i reżyser Herbert Ross uchwycili „elektryczność” chwili.
„To, co czujesz, nie zawsze się przekłada – ale w tym przypadku tak było, ponieważ mieliśmy mistrzowskich Herba Rossa i Rica Waite’a. . . złapali” – powiedziała. „A potem dodajesz wybuchowego Kenny’ego Logginsa [song]i masz coś magicznego.”
Aktorka wyjaśniła, że musi zerwać kontrakt Sława aby objąć tę rolę, co zrobiła za błogosławieństwem Debbie Allen. Ale nie było żadnych urazów, kiedy dołączyła do „innej rodziny”. Nie skrępowany niczympowiedziała.
„Wszyscy byli szczęśliwi, że zamierzam zrobić film. To była ogromna rodzina. Wkraczałam do innej rodziny, teraz z Johnem Lithgowem i Dianne Wiest, i zakochiwałam się w Kevinie” – powiedziała. „To było niesamowite. I było dziko.”
W osobnym wywiadzie z LudzieSinger ujawniła, że wpadła na własny pomysł na kolejny film z nią i Baconem w rolach głównych, w którym jej bohaterka ponownie spotyka się z Baconem po tym, jak osiedlił się w małym miasteczku.
„To znaczy, po prostu bawiłam się tym pomysłem wiele lat temu, rozmawialiśmy o tym i żartowaliśmy” – powiedziała. „Ale to było dla nas po prostu coś, o czym mogliśmy się spotkać, porozmawiać i pośmiać się”.
Zgodziła się również nieco z komentarzem Bacona w swoim podcaście, w którym powiedział: Nie skrępowany niczym kontynuacja „byłaby katastrofa.”
„Nie wiem, to było tak czyste, że w pewnym sensie zgadzam się z Kevinem” – powiedziała. „Jest bardzo czysty w tym, co wyraża, ale nigdy nie wiadomo”.