Sacramento Kings mają za sobą trudny sezon. Obecnie zajmują ostatnie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej i nie mają szans na zakwalifikowanie się do rozgrywek posezonowych. Będzie to trzeci sezon z rzędu, w którym Kings nie dostaną się do play-offów.
Nie żebym się nabijał, ale jedna z ich gwiazd też była niedawno uznany za jednego z najbardziej przereklamowanych zawodników w całej NBA w tym sezonie według Grega Swartza z Bleacher Report.
Zach LaVine uznany za jednego z najbardziej przereklamowanych graczy w NBA
Tym zawodnikiem jest Zach LaVine, którego Kings pozyskali w wyniku wymiany z Chicago Bulls przed ostatecznym terminem transakcji w zeszłym roku. Na nieszczęście dla Sacramento obecność LaVine’a nie była równoznaczna ze zwycięstwem dla Kings, jak miało to miejsce przez większą część jego kariery.
LaVine tylko raz w swojej 12-letniej karierze dotarł do play-offów i nigdy nie wygrał serii posezonowej. Właśnie ten brak wpływu na zwycięstwa w połączeniu z dużymi kontaktami sprawił, że LaVine znalazł się na liście najbardziej przereklamowanych zawodników ligi.
„Dwukrotny All-Star ma ocenę wahania w karierze na poziomie minus -3,2, odnotowując ujemny wynik w 10 z 12 sezonów w NBA. Nie powstrzymuje to jednak drużyn od płacenia mu, ponieważ do końca tego sezonu LaVine zarobi na korcie ponad 300 milionów dolarów” – napisał Swartz.
„Jego atletyzm nie przełożył się na żadną dobrą, trwałą obronę, niwecząc jakąkolwiek przewagę, jaką LaVine mógł zapewnić swoim zespołom w ataku. Decyzja Kings o sprowadzeniu go z powrotem jako główny zwrot w handlu z De’Aaron Fox pozostaje jedną z najbardziej zaskakujących decyzji zarządu ostatnich kilku lat.”
LaVine nie będzie już miał pozytywnego wpływu na wygraną Sacramento w tym sezonie, ponieważ po tym meczu opuści resztę kampanii przechodzi operację w tym tygodniu z powodu kontuzji ścięgna prawej ręki.
W sezonie LaVine rozegrał dla drużyny Kings 39 meczów i notował średnio 19,2 punktu, 2,8 zbiórki i 2,3 asysty na występ. Zarobi w sezonie prawie 49 milionów dolarów. Biorąc pod uwagę te statystyki i słabe wyniki Sacramento, łatwo zrozumieć, dlaczego można go uznać za przereklamowanego.
Więcej wiadomości z NBA:
