Główny trener Houston Rockets, Ime Udoka, nie był zadowolony z niezdyscyplinowanego sposobu, w jaki jego zespół obronił bramkarza Los Angeles Clippers Jamesa Hardena podczas wygranego przez Los Angeles Rockets 128:108 we wtorkowy wieczór.
Po meczu Udoka rzucił wyzwanie Hardenowi za umyślne szukanie faulu i jednocześnie napomniał swoich żołnierzy za wpadnięcie w dobrze zastawione pułapki zastawione przez doświadczonego strażnika.
Ime Udoka z Rockets nazywa Jamesa Hardena „faul-baiterem”
Harden zakończył mecz z Houston z 29 punktami i 13 próbami rzutów wolnych, z czego 12 wykorzystał.
„Niezdyscyplinowane sięganie do środka i faulowanie” Powiedział Udoka. „Sfaulowałem go trzema rzutami z wyskoku, a potem uderzyłem. Jest łowcą faulów, a ty nie zachowujesz dyscypliny, pokazujesz ręce i sięgasz. Jest to więc doskonały przykład tego, co zrobiliśmy dobrze w ostatnim meczu lub co musimy zrobić przeciwko pewnym zawodnikom, a oczywiście nie wyszło to dziś wieczorem. „
Udoka nie jest pierwszą osobą, która wyzywa Hardena za łapanie fauli, ale trochę zaskakujące jest to, że trener jest tak bezceremonialny i krytyczny wobec zawodnika przeciwnika.
Harden prowadził w lidze pod względem liczby rzutów wolnych i trafiał aż siedem razy, więc nie można zaprzeczyć, że ma talent do nawiązywania kontaktu. Niektórzy zaklasyfikowaliby to jako umiejętność, inni, jak Udoka, mogliby to nazwać inaczej.
O ile to ma znaczenie, Harden nie jest jedynym obrońcą w lidze, który obecnie zmaga się z oskarżeniami o faulowanie. Obrońca New York Knicks, Jalen Brunson, niedawno odpowiedział na podobne twierdzenia dotyczące jego stylu gry, zaprzeczając im i rzucając wyzwanie swoim obrońcom, aby byli bardziej zdyscyplinowani.
„Gram zgodnie z zasadami. Nie jestem podłym łobuzem” – powiedział Brunson. „Po prostu gram zgodnie z zasadami. Bądź zdyscyplinowany w obronie. Nie sięgaj. „
Obecny MVP NBA Shai Gilgeous-Alexander również niedawno bronił się przed twierdzeniami, że otrzymał korzystny gwizdek.
„Nie obchodzi mnie to ani trochę. Nie mam wpływu na sposób, w jaki sędziowie gwiżdżą w dowolnym momencie” – powiedział Gilgeous-Alexander. „Nigdy nie byłem w stanie. Nigdy nie byłem sędzią. Jedyne, co mogę zrobić, to grać w koszykówkę i na tym się skupiam. „
Powtarzam, nie chodzi tylko o Hardena. Dzisiejsi gracze są bardzo mądrzy i wielu odkryło, jak wykorzystać pewne zasady na swoją korzyść. Może nie zawsze prowadzić to do najbardziej estetycznej marki koszykówki, ale okazało się skuteczne, biorąc pod uwagę dzisiejszy sposób gry.
