Jaylen Brown dał jasno do zrozumienia w środę wieczorem, że nadal widzi swoją przyszłość w Boston Celtics, odpierając niedawne spekulacje na temat jego relacji z organizacją.
Brown odniósł się do tych plotek podczas transmisji na żywo na swoim kanale Twitch, zdecydowanie potwierdzając zarówno swoje powiązania z franczyzą, jak i relacje z prezesem ds. operacji koszykówki Celtics, Bradem Stevensem.
„Nienawidzę tego, że nasz prezes ds. operacji koszykarskich w ogóle musiał na to odpowiadać” – Brown powiedział. „Ja i Brad mamy świetne relacje. Kocham Boston. I gdyby to zależało ode mnie, mógłbym grać w Bostonie przez następne 10 lat. „
Pytania dotyczące długoterminowego szczęścia Browna w drużynie Celtics pojawiły się po tym, jak członkini Hall of Fame Tracy McGrady zasugerowała podczas niedawnego odcinka podcastu Cousins, że Brown może mieć głębsze frustracje w organizacji. McGrady stwierdził, że istnieje napięcie, które „leży głęboko w organizacji”, co doprowadziło do wzmożonych spekulacji w kręgach NBA na temat przyszłości Browna.
Brown potwierdza związek z Bradem Stevensem
Wcześniej w środę Stevens publicznie odrzucił wszelkie obawy dotyczące jego związku z Brownem, stwierdzając, że rozmawiali wcześniej w tym tygodniu i że rozmowa była „tylko pozytywna”. Brown później powtórzył te komentarze bezpośrednio podczas swojej transmisji.
Od czasu, gdy Boston wybrał go z trzecim miejscem w drafcie NBA 2016, Brown stał się jednym z kluczowych graczy serii. Pięciokrotny All-Star pomógł Celtics w wielu głębokich fazach play-offów i stał się jednym z najlepszych dwustronnych skrzydłowych w lidze. W zeszłym sezonie Brown w dalszym ciągu odgrywał ważną rolę w drużynie Bostonu, zdobywając średnio ponad 20 punktów na mecz, jednocześnie grając w defensywie i zapewniając doświadczone przywództwo.
Komentarze Browna prawdopodobnie uspokoją fanów Celtics i organizację, gdy Boston będzie kontynuował pogoń za kolejnym mistrzostwem. W NBA, gdzie ruch supergwiazd staje się coraz bardziej powszechny, publiczne zaangażowanie Browna w drużynę Celtics wyróżnia się.
Na razie zarówno Brown, jak i Celtics wydają się zjednoczeni, skupieni mniej na zewnętrznych spekulacjach, a bardziej na wspólnym kontynuowaniu swoich aspiracji do mistrzostwa w Bostonie.
