Jaylen Brown jest wściekły na „media”, co jest powszechną postawą współczesnych zawodowych sportowców.
Swoiście, Brown napisał to na X we wtorek: „Przynęta na kliknięcie jest jak łapanie za wyolbrzymiony kontakt z mediami, wszyscy jesteście tutaj bezpieczni”.
Brown zdaje się nawiązywać do dużej liczby artykułów napisanych ostatnio w świecie sportu na temat jego komentarzy na temat Joela Embiida, w których narzekał na porażkę Embiida.
„(On) popada w porażkę” – powiedział niedawno Brown. „On o tym wie. To nie jest najświeższa wiadomość. Tak właśnie jest. „
Brown rzeczywiście poprzedził to, nazywając Embiida jednym z najlepszych zawodników w historii koszykówki, ale mimo to jego komentarze nie miały być sformułowane szczególnie elegancko, gdy niedługo po zakończeniu sezonu z rąk dominującego Embiida zdecydował się narzekać na sędziowanie.
Gwiazda Celtics wyraźnie dostrzegła sposób sformułowania jego komentarzy, które mu się nie podobały, i również na to zdecydował się poskarżyć.
Jeden problem: Brown postanowił podzielić się wszystkimi swoimi żalami podczas transmisji na żywo. Kontrolował platformę i to, co mówił, i taką drogą poszedł, jeśli chodzi o Embiida.
W rzeczywistości jest to sytuacja, w której brak reporterów na sali mógłby zaszkodzić Brownowi.
Nikt go nie pytał o zdanie na ten temat. Po prostu to zapewnił.
I nie było nikogo, kogo można by poprosić o dalsze działania, wyjaśnienia czy coś w tym rodzaju. Po prostu dalej marudził.
Sportowcy biorą sprawy w swoje ręce, bo nie ufają „mediam” i taka jest ich wola. Ale tak naprawdę wszystko jest w ich własnych rękach.
Strony internetowe będą pisać o tym, co mówią, gdy jest to warte opublikowania, a także dlatego, że sportowiec nie chciał zamiast tego rozmawiać bezpośrednio z niektórymi z tych samych mediów.
Nigdy nie będą w stanie w pełni kontrolować przekazu, zwłaszcza podczas transmisji na żywo, gdzie nie można czegoś edytować ani filtrować.
Brown wyraził swoje zdanie. Świat sportu to usłyszał i o tym napisał.
Wściekasz się teraz z tego powodu? Trochę brakuje mu sedna sprawy.