Jon Jones osiągnął porozumienie, które oddala stawiane mu zarzuty wynikające z incydentu, który miał miejsce w jego domu z agentem antydopingowym zatrudnionym przez UFC, pod warunkiem, że będzie brał udział w zajęciach z radzenia sobie ze złością i będzie unikał kłopotów.
The opłaty o wykroczenie i zakłócenia w komunikacji zostały zwrócone Jonesowi przez kobietę, która pracowała dla Drug Free Sport, partnera UFC w walce z dopingiem, powiedziała, że obecny mistrz wagi ciężkiej był pijany i agresywny, wzięła kobiecie telefon komórkowy i zapytała: „Czy wiem, co dzieje się z ludźmi, którzy przychodzą do mojego domu, kończą martwi”.
Jones zaprzeczył tym zarzutom i stwierdził, że agenci zachowali się nieprofesjonalnie, choć przyznał się do spożywania alkoholu i używania wulgaryzmów.
Teraz jednak Jones zgodził się na cztery godziny zajęć z radzenia sobie ze złością. Dzięki temu i dziewięćdziesięciu dniom bez żadnych zachowań przestępczych uniknie postawienia mu zarzutów w całości za podżeganie.
Zarzucane mu wykroczenie #UFC mistrz Jon Jones zostanie zwolniony, jeśli przepracuje cztery godziny w zakresie radzenia sobie ze złością i będzie przestrzegał przepisów przez 90 dni – tak właśnie orzekł sędzia z NM. Warunki zostały osiągnięte w ramach porozumienia w sprawie zmiany decyzji w sprawie zarzutu. Historia zmierza do @mmajunkie. pic.twitter.com/WMSdZ8e1hB
— Nolan King (@mma_kings) 29 października 2024 r
Jones ma bronić tytułu wagi ciężkiej w przyszłym miesiącu w Madison Square Garden przeciwko Stipe Miocicowi, który nie walczył od trzech lat, ale przez wielu uważany jest za najlepszego w swojej kategorii, podobnie jak Jones jest uznawany za najlepszego zawodnika wagi półciężkiej w MMA historia.
