Przez kilka lat Kamaru Usman i Colby Covington dzielili jedną z najbardziej zaciekłych rywalizacji w UFC.
Ich rywalizacja osiągnęła punkt kulminacyjny w dwóch brutalnych walkach w Oktagonie. Usman wygrał oba starcia, najpierw pokonując Covingtona przez TKO w piątej rundzie w 2019 r., a później przez decyzję w 2021 r., ale obie walki były bardzo wyrównane.
Kilka lat po swojej ostatniej walce z Covingtonem Usman powrócił do rywalizacji w rozmowie z Joshem Thomsonem i Johnem McCarthyem na temat Ważenie podcastu.
W nieco zaskakującym obrocie spraw, pochwalił Covingtona za to, że jest wielkim rywalem, i przyznał, że intensywność ich walk w Oktagonie miała w sobie coś uzależniającego.
„Wiem, że ludzie nie mogą uwierzyć, że powiedziałbym „zasługa Colby’ego Covingtona”” – powiedział. „Słyszałem to cały czas, gdy ludzie mówili „potrzebujesz świetnego partnera do tańca”, a on taki był.
„Podczas tej pierwszej walki panowało tak duże napięcie, że stanowiło to dla mnie duże wyzwanie, jeśli chodzi o przygotowanie, trening, wyjście na boisko i utrzymanie formy. To jest niemal uzależniające — to jest ta forma walki, w której nie obchodzi mnie, co się stanie”.
Zwycięstwo Usmana nad Covingtonem w 2021 r. na punkty oznaczało ostatnią z pięciu obron tytułu jako mistrza wagi półśredniej UFC. W kolejnej walce oddał tytuł Leonowi Edwardsowi, ponosząc szokującą porażkę przez nokaut w piątej rundzie przez kopnięcie na głowę. Następnie przyznano mu natychmiastowy rewanż z Edwardsem, ale ponownie przegrał z Brytyjczykiem, tym razem na punkty.
Kamaru Usman walczył tylko raz od czasu swojej drugiej porażki z Edwardsem. Jego ostatnia walka miała miejsce w październiku ubiegłego roku, kiedy przyjął walkę w wadze średniej z niepokonanym pretendentem Khamzatem Chimaevem zaledwie kilka dni przed walką. Przegrał walkę przez decyzję, ale mimo krótkiego terminu spisał się bardzo dobrze.
Covington tymczasem walczył tylko dwa razy od ostatniej porażki z Usmanem. Najpierw odbił się szerokim zwycięstwem na punkty nad swoim byłym partnerem treningowym Jorge Masvidalem. Następnie przegrał w trzeciej próbie zdobycia tytułu, ponosząc jednostronną porażkę na punkty z Edwardsem w grudniu ubiegłego roku. Na krótko był łączony z walką z niepokonanym pretendentem wagi półśredniej Ianem Garrym, ale walka nigdy nie doszła do skutku.
