Ruben Loftus-Cheek przyznał, że żałuje, iż nie opuścił Chelsea wcześniej w swojej karierze, ale teraz w pełni popiera nowy kierunek obrany przez AC Milan pod wodzą trenera Paulo Fonsecy.
Były pomocnik Chelsea, który dołączył do Milanu w zeszłym sezonie, jest kluczową postacią „Rossonerich” i jest gotowy na starcie z Venezią, gdy Milan będzie szukał swojego pierwszego zwycięstwa w sezonie.
Mimo trudnego początku, z zaledwie dwoma punktami w trzech meczach, Loftus-Cheek nalega, aby zespół i kibice zaufali procesowi i pozostali cierpliwi wobec metod Fonseci.
Loftus-Cheek opowiada o odejściu z Chelsea i nowej erze Milanu
W wywiadzie dla Czasy sportoweLoftus-Cheek wspominał swój pobyt w Chelsea i przyznał, że wcześniejsze odejście mogłoby korzystnie wpłynąć na jego rozwój.
„Bardzo trudno było grać w piłkę nożną w Chelsea, mimo że jesteś utalentowany” – powiedział Loftus-Cheek, wyjaśniając, jak tendencja klubu do kupowania w pełni ukształtowanych gwiazd utrudniała wychowanym w domu graczom, takim jak on, regularne granie. „Gdybym mógł wrócić, zrobiłbym to wcześniej”.
„Myślę, że jeśli jesteś młody, masz siedem lub osiem lat i podpisałeś kontrakt z Chelsea, to fantastycznie. Ponieważ to świetna akademia. I nauczysz się grać w piłkę nożną. I rozwiniesz tam swoje umiejętności. I świetny trener cię trenuje”.
„Ale dochodzi się do punktu, może w wieku 15, 16 lat, kiedy dochodzi się do etapu, w którym gra się w młodzieżowych drużynach futbolu. I można zacząć myśleć o wyjeździe i grze gdzie indziej. Ponieważ teraz bardzo trudno jest po prostu przejść przez to od razu”.
„A najlepszym sposobem na rozwój jest granie w gry i granie w piłkę nożną mężczyzn. Łatwiej jest to robić gdzie indziej, w klubie niższej rangi. I myślę, że to właśnie przegapiłem”.
Teraz we Włoszech Loftus-Cheek odnajduje się pod okiem Fonseki i pozostaje optymistą pomimo powolnego startu Milanu. „Wszyscy w pełni wierzymy w menedżera. Potrzebujemy czasu, aby nauczyć się jego metod i zrobić wszystko dobrze” – zapewnił fanów. „Kiedy to zrobimy, będziemy wygrywać. Chodzi o ciężką pracę na boisku i zachowanie wiary”.
Pomocnik jest również pod czujnym okiem legendy Milanu Zlatana Ibrahimovicia, który nadal motywuje drużynę. „Przypomina nam, że jesteśmy w prestiżowym klubie, który chce wygrywać, i wierzy w nas” — powiedział Loftus-Cheek. „Uważa, że mogę strzelić jeszcze więcej goli, więc na tym się skupiam”.
Loftus-Cheek jest przekonany, że zarówno on, jak i Milan, podołają wyzwaniu, gdy przystosowuje się do życia w Serie A.
