Jeden z najzaciętszych i najbardziej intrygujących wyścigów o tytuł Premier League czeka kolejny ważny zwrot akcji, gdy lider ligi Arsenal odwiedzi w niedzielę obrońcę tytułu Manchester City w jednym z największych pojedynków w sezonie.
Kanonierzy zajmują pierwsze miejsce w tabeli pod względem różnicy bramek, mając na koncie 64 punkty z Liverpoolem. City traci zaledwie jeden punkt do dwójki zajmującej trzecie miejsce, co zwiastuje potencjalnie najbliższy wyścig o tytuł trzech koni od dekady.
Trzeba cofnąć się do 2014 roku, kiedy to ostatni raz trzy kluby zakończyły rozgrywki z różnicą pięciu punktów od siebie, kiedy Chelsea prowadziła po 26 meczach, ale traciła skuteczność, gdy Man City i Liverpool je wyprzedziły.
W ciągu 31 sezonów, jakie upłynęły od rozpoczęcia przemianowanej Premier League w 1992 r., tylko trzy takie mecze zakończyły się, a trzy kluby miały przewagę pięciu punktów nad tabelą. W jeszcze szerszym kontekście: od sezonu 1981/82, kiedy zwycięstwa zaczęły zapewniać trzy punkty, tylko cztery razy angielski sezon najwyższej klasy rozgrywkowej kończył się z trzema zespołami różnicą czterech punktów.
Po 28 meczach w bieżącej kampanii i zaledwie 10 przed końcem jest to ostatni mecz w harmonogramie Premier League, w którym dwóch z trzech pretendentów do tytułu spotyka się na boisku. Dlatego przy tak wąskich marginesach i wysokich stawkach w powietrzu unosi się napięcie i podekscytowanie, które obiecuje przenieść się na boisko.
USA: Kliknij tutaj, aby zobaczyć najnowsze kursy na mecz Man City vs Arsenal i obstawiać mecze Premier League
Prognoza meczu Man City vs Arsenal, kursy
- Oszczędna linia pieniężna: Remis (+260)
- Przewidywanie wyniku: Manchester City 1:1 z Arsenalem
W zeszłym roku, kiedy te kluby spotkały się w kwietniu, a stawką były konsekwencje dla tytułu, Man City uciekło jako zwycięzca 4:1, ale tym razem sytuacja była zupełnie inna. Przez cały sezon oczekiwano, że Man City w końcu wyprzedzi Arsenal, a Kanonierzy skapitulowali przed wszechobecnym uczuciem, gdy rozpadli się pod ciężarem chwili.
Zaledwie tydzień później niż rok później Arsenal poczuł, że jest drużyną godną szansy, podczas gdy Man City zmagało się z przeciwnikami z najwyższej półki. Pepowi Guardioli nie tylko w tym sezonie w trzech próbach nie udało się odnieść zwycięstwa nad dwoma pozostałymi pretendentami do tytułu, ale odniósł także tylko dwa zwycięstwa z przeciwnikiem „Wielkiej Szóstki”, w obu przypadkach z walczącym rywalem Man United. W meczach z Liverpoolem, Arsenalem, Tottenhamem i Chelsea City zanotowało jak dotąd pięć remisów i porażkę, a ten mecz plus jeden przeciwko Spurs pozostaje na horyzoncie.
Kanonierzy mogą uzyskać wynik, a wspieranie Arsenalu przy podwójnej szansie na -120 wydaje się dobrą grą.
