Mistrz NBA i ikona Pistons wspominają podróż do Hall of Fame

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

Dotarcie do Galerii sław po konsekwentnych występach na wysokim poziomie w NBA daje satysfakcję, ale droga do wielkości nie zawsze jest bułką z masłem.

W ubiegły weekend legenda Detroit Pistons i członek Galerii Sław 2024 odzwierciedlenie w jego sensacji 17-letnia kariera w NBA.

„Na początku mojej kariery było wiele prób i udręk” – powiedział w sobotę Chauncey Billups. „Niektóre z tych rzeczy („bełkotliwa” krytyka) w pewnym momencie były prawdziwe… Ale nigdy nie wierzyłem w to, co ludzie o mnie mówili. Pasja, jaką żywiłem do gry, prowadziłem czyste życie, poświęciłem grze wszystko, co miałem – po prostu nie przełożyło się to wystarczająco szybko. (Ja) pozostawałem skupiony, pozostawałem pokorny… Po prostu dalej walczyłem, ciągle się drapałem. I to się odwróciło.”

Billups rozpoczął karierę w Boston Celtics w 1997 roku, po tym jak organizacja wybrała go na 3. miejsce w drafcie. Jednak po 51 meczach swojego debiutanckiego sezonu Celtics wymienił Billups na rzecz Toronto Raptors po zderzeniu się głowami z pięciokrotnym All-Star.

Billups zakończył sezon 1997/98 w Toronto, notując średnio 11,3 punktu i 3,3 asyst w 29 meczach. W styczniu 1999 roku Raptors przekazali Denver Nuggets Billups, ale mierzący 6 stóp i 3 stopy obrońca wystąpił tylko w 58 meczach, zanim podpisał kontrakt z Timberwolves w 2000 roku.

Zdobywca nagrody NBA Sportsmanship Award poprowadził Timberwolves do play-offów podczas swojego drugiego sezonu w Minnesocie i notował 12,5 punktu i 5,5 asyst na zawody. Jednak wielkiego skoku dokonał dopiero, gdy latem 2002 roku podpisał kontrakt z Pistons.

Billups zyskał przydomek „Mr. Big-Shot” w Detroit za jego skłonność do wykonywania strzałów ze sprzęgła w ważnych momentach. Oprócz zdobycia mistrzostwa z Detroit w 2004 roku, Billups jako członek Pistons odbył trzy wyjazdy All-Star i poprowadził drużynę do sześciu występów z rzędu po sezonie.

Billups nie odniósł takiego sukcesu zespołowego po rozstaniu się z Pistons w 2008 roku, ale nie ma wątpliwości, że podczas swojej pełnej sukcesów kariery w NBA doświadczył więcej wzlotów niż upadków. Detroit zgodził się wycofać koszulkę trzykrotnego członka All-NBA w 2016 roku, prawie dwa lata po jego opuszczeniu ligi.

Teraz, gdy Billups jest głównym trenerem drużyny Portland Trail Blazers, wierzy, że jego doświadczenie w dostosowywaniu się do różnych sytuacji będzie przydatne.

„Ponieważ mam wielu różnych graczy na różnych etapach ich kariery” – powiedział Billups. „I mogę powiedzieć, że w pewnym momencie byłem każdym z tych gości. Od debiutanta, który ma problemy, po gościa robiącego kolejny krok, od szóstego zawodnika do najlepszego gracza – przeszedłem wszystko.

Kariera Billupsa mogła mieć trudny początek, ale MVP finałów NBA nabrał tempa w Detroit i nigdy nie oglądał się za siebie.

Więcej NBA: NBA Insider odważnie przedstawia ulotnego zawodnika Pelicans, dwukrotnego All-Stara

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!