Ciekawym przypadkiem w tym sezonie są Los Angeles Lakers. Obecnie mają bilans 18-7 i zajmują czwarte miejsce na Zachodzie, tylko pół meczu do drugiego rozstawionego. Mimo to mają jedne z najbardziej rażących wad wśród zespołów biorących udział w konferencji.
W tej chwili utknęli w dziwnym punkcie środka. Wygrywasz mecze, a na czele masz kandydata na MVP, Lukę Dončicia, więc wchodzisz all-in?
A może zdajesz sobie sprawę, że istniejące obecnie wady mogą uniemożliwić ci nawet ponowne wyjście z pierwszej rundy i wybicie się w tym sezonie w nadziei na wielki sukces w FA 2027?
Więcej: Oto dwa sposoby, w jakie Lakers mogą rozwiązać swoje największe problemy
Ostatnio, – poinformował Zach Lowe że nowy zarząd Lakers chce zmaksymalizować potencjał tego zespołu, a nie patrzeć w przyszłość. Co to oznacza dla nadziei, jakie Lakers mają w związku z ostatecznym terminem wymiany w tym sezonie?
W związku z rozmowami na temat poszukiwania przez nich graczy w stylu 3&D na dość jałowym rynku, ich nadzieje mogą wiązać się wyłącznie z tymi dwoma graczami.
Herb Jones z Pelicans i Keon Ellis z Kings pasują do ustawy Lakers
Ponieważ rynek jest obecnie pozbawiony talentów 3 i D na poziomie supergwiazd, zadaniem Roba Pelinki i organizacji Lakers jest rozwiązanie ich problemów na peryferiach.
Dwóch graczy, których pozyskanie nie wymagałoby zrujnowania banku, ale natychmiast by im pomogło, to Herb Jones z Pelicans i Keon Ellis z Kings.
🌜Nocna kapsuła @ Midnight EST!@TheSteinLine & @Adam_Mares rozmawiacie:👀 Nieuchronne transakcje w NBA?🏀 Dlaczego Puchar NBA ma znaczenie🌡️ Gorączka Wemby ogarniająca ligęWskocz z nami na czat NA ŻYWO⤵️🔗https://t.co/fphmPKLSJv pic.twitter.com/xVfXkOAlRP
— WSZYSTKIE podcasty NBA (@ALLCITY_NBA) 15 grudnia 2025 r
Herb Jones był łączony z Lakers od zeszłego sezonu i jego dopasowanie miałoby sens. Dystansowy obrońca, który potrafi strzec najlepszego zawodnika przeciwnika i powalać trójki z szybkością 36% na drugim końcu boiska. Zamiana go w wyjściowym składzie Rui Hachimury przyniosłaby natychmiastowe korzyści.
Z drugiej strony Keon Ellis to nowsze nazwisko, które zaczęło pojawiać się w rozmowach Lakersów tego lata.
Skrzydłowy czwartego roku 6’4 z Sacramento byłby doskonałym uzupełnieniem drużyny Lakers. Ponieważ gra bardziej na pozycji obrońcy niż napastnika, prawdopodobnie wszedłby na ławkę rezerwowych, wzmacniając tę jednostkę.
Jeśli spojrzysz na ławkę rezerwowych Lakers, zobaczysz, że jest ona pełna martwych pieniędzy. Gabe Vincent, Maxi Kleber i Dalton Knecht zajmują trzy miejsca w składzie i mają kontrakty o wartości 26,5 miliona dolarów, nie dając drużynie zbyt wiele.
Zamiana tych martwych kontraktów na żylastego skrzydłowego, który trafia 37% z trzech i średnio 1,2 przechwytu na mecz, byłaby różnicą z dnia na dzień.
Niezależnie od tego, czy będzie to jeden, czy obaj gracze przechwyceni przez Los Angeles, trzeba coś z tym zrobić, ponieważ w obecnym kształcie nie jest to skład na poziomie mistrzowskim.
Więcej wiadomości z NBA:
