Nadzieje Lakers dotyczące ostatecznego terminu wymiany handlowej zależą od tych dwóch skrzydeł 3&D RC Nazemi

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

Ciekawym przypadkiem w tym sezonie są Los Angeles Lakers. Obecnie mają bilans 18-7 i zajmują czwarte miejsce na Zachodzie, tylko pół meczu do drugiego rozstawionego. Mimo to mają jedne z najbardziej rażących wad wśród zespołów biorących udział w konferencji.

W tej chwili utknęli w dziwnym punkcie środka. Wygrywasz mecze, a na czele masz kandydata na MVP, Lukę Dončicia, więc wchodzisz all-in?

A może zdajesz sobie sprawę, że istniejące obecnie wady mogą uniemożliwić ci nawet ponowne wyjście z pierwszej rundy i wybicie się w tym sezonie w nadziei na wielki sukces w FA 2027?

Więcej: Oto dwa sposoby, w jakie Lakers mogą rozwiązać swoje największe problemy

Ostatnio, – poinformował Zach Lowe że nowy zarząd Lakers chce zmaksymalizować potencjał tego zespołu, a nie patrzeć w przyszłość. Co to oznacza dla nadziei, jakie Lakers mają w związku z ostatecznym terminem wymiany w tym sezonie?

W związku z rozmowami na temat poszukiwania przez nich graczy w stylu 3&D na dość jałowym rynku, ich nadzieje mogą wiązać się wyłącznie z tymi dwoma graczami.

Herb Jones z Pelicans i Keon Ellis z Kings pasują do ustawy Lakers

Ponieważ rynek jest obecnie pozbawiony talentów 3 i D na poziomie supergwiazd, zadaniem Roba Pelinki i organizacji Lakers jest rozwiązanie ich problemów na peryferiach.

Dwóch graczy, których pozyskanie nie wymagałoby zrujnowania banku, ale natychmiast by im pomogło, to Herb Jones z Pelicans i Keon Ellis z Kings.

Herb Jones był łączony z Lakers od zeszłego sezonu i jego dopasowanie miałoby sens. Dystansowy obrońca, który potrafi strzec najlepszego zawodnika przeciwnika i powalać trójki z szybkością 36% na drugim końcu boiska. Zamiana go w wyjściowym składzie Rui Hachimury przyniosłaby natychmiastowe korzyści.

Z drugiej strony Keon Ellis to nowsze nazwisko, które zaczęło pojawiać się w rozmowach Lakersów tego lata.

Skrzydłowy czwartego roku 6’4 z Sacramento byłby doskonałym uzupełnieniem drużyny Lakers. Ponieważ gra bardziej na pozycji obrońcy niż napastnika, prawdopodobnie wszedłby na ławkę rezerwowych, wzmacniając tę ​​jednostkę.

Jeśli spojrzysz na ławkę rezerwowych Lakers, zobaczysz, że jest ona pełna martwych pieniędzy. Gabe Vincent, Maxi Kleber i Dalton Knecht zajmują trzy miejsca w składzie i mają kontrakty o wartości 26,5 miliona dolarów, nie dając drużynie zbyt wiele.

Zamiana tych martwych kontraktów na żylastego skrzydłowego, który trafia 37% z trzech i średnio 1,2 przechwytu na mecz, byłaby różnicą z dnia na dzień.

Niezależnie od tego, czy będzie to jeden, czy obaj gracze przechwyceni przez Los Angeles, trzeba coś z tym zrobić, ponieważ w obecnym kształcie nie jest to skład na poziomie mistrzowskim.

Więcej wiadomości z NBA:

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!