Najnowszy występ Victora Wembanyamy naprawdę pokazuje, jak trudno jest go powstrzymać Chada Porto

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

Victor Wembanyama nie jest zwykłym sportowcem. Gwiazdor San Antonio Spurs to jeden z najbardziej wyjątkowych i dominujących talentów w dzisiejszej NBA. Mierzący 175 cm wzrostu i ważący 235 funtów Wembanyama jest często wymieniany jako najbardziej wyjątkowy zawodnik współczesnej NBA, jeśli nie wszechczasów. Jego długość nadaje mu oldschoolową mentalność wewnętrznego obrońcy. Potrafi blokować strzały i zmieniać kierunek strzelców wewnętrznych.

To jednak nie wszystko. Podobnie jak w przypadku wczorajszych dużych zawodników, takich jak Manute Bol czy Shawn Bradley, Wembanyama nie gra z taką samą sztywnością, z jaką grali inni ultrawysocy środkowi. Nie, gwiazda Spurs porusza się płynnie w górę i w dół kortu. Nie krępuje się ani nie jąka, gdy się porusza, jak to robili inni wielcy z przeszłości.

Aby spowolnić dominującego centrum, wystarczyło przyspieszyć tempo gry. Wprowadź piłkę w ruch w fazie przejścia, a zostawisz ją w tyle. Nawet w obronie, jeśli straciłeś kontrolę nad piłką i nastąpiła szybka przerwa, było mało prawdopodobne, że ten duży zawodnik będzie w stanie wiele pomóc.

Ci gracze byli powolni, ociężałi i łatwo było ich zakłócić. Kiedy więc w przejściu piłka szybko wleciała na boisko, wiedziałeś, że ktoś inny będzie musiał sobie z tym poradzić i spróbować wykończyć piłkę wokół obręczy, aby obrona jej nie dogoniła.

Więcej: Victor Wembanyama jest zaskakująco wzruszony po fenomenalnej serii dwóch meczów

To już nie jest tak.

Wembanyama nie jest centrum NBA twojego taty. Ma wzrost, długość i umiejętność blokowania strzałów Bradleya, ale porusza się jak nowoczesny skrzydłowy. Nie jest nieskoordynowany ani łatwo go znokautować. Jest zwinny i skoordynowany, a Houston Rockets właśnie się o tym przekonali.

W trzeciej kwarcie Wembanyama złapał podanie w przejściu, przeniósł piłkę przez połowę boiska i z łatwością przedarł się przez czterech obrońców Rockets, po czym wykończył piłkę na krawędzi i wyciągnął faul. To była sztuka, którą można zobaczyć u najlepszych zawodników – Michaela Jordana czy LeBrona Jamesa. Nie centrum 7’5.

To jedno wydarzenie w pełni pokazuje, jak trudno jest rzucić wyzwanie kolejnemu dominującemu zawodnikowi Spurs. Z tym młodym człowiekiem nie można już po prostu narzucać tempa, ponieważ on potrafi nadążać za szybkością gry, w przeciwieństwie do żadnego wcześniejszego środkowego.

Więcej aktualności z NBA:

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!