Nazwę Google Pixel Fold 2 można zmienić na Pixel 9 Pro Fold – oto dlaczego to błąd

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
9 min czytania

Na początku tego tygodnia krążyła plotka mówiąca, że ​​Pixel Fold 2 nie będzie nazywany Pixel Fold 2. Zamiast tego zasugerowano, że Google może złożyć telefon w serię Pixel 9, zamieniając nadchodzący składany Pixel 9 Pro Fold.

Plotka ta wynika z kodu faktu, który sugeruje, że Google ulepsza swoją ofertę wydań na rok 2024 – i sposób, w jaki nazywają się telefony. Zgodnie z tym kodem zobaczymy Pixela 9, Pixela 9 Pro, Pixela 9 Pro XL i Pixela 9 Pro Fold. Chociaż te nazwy nie są ostateczne, sugeruje to, że Google może ostatecznie potraktować Pixel Fold 2 jako czwarty Pixel 9.

To byłby błąd. Google musi pozwolić ofercie Pixel Fold żyć własnym życiem i nie trzymać go w cieniu nieskładanych telefonów Pixel, bardziej niż to już jest.

Trzymanie Pixel Fold z dala od cienia Pixela

OnePlus Open, Google Pixel Fold i Samsung Galaxy Z Fold 5 – wszystko obok siebie.

(Źródło zdjęcia: Przyszłość)

Jeśli spojrzysz na najlepsze telefony składane, zauważysz, że mają ze sobą coś wspólnego: mają własne, unikalne marki, które wyróżniają się na tle innych telefonów produkowanych przez ich producentów. OnePlus Open różni się od OnePlus 12, seria Razr Motoroli nie ma nic wspólnego z niezliczoną liczbą produkowanych przez nią telefonów, a Galaxy Z Fold 5 jest dość daleko od Galaxy S24 i Galaxy S23.

Z Pixelem Fold było tak samo. Nazwa powiązała go z resztą linii Pixel firmy Google, sugerując typowe zalety Pixela, takie jak szybkie aktualizacje oprogramowania, brak funkcji itd., ale to część Fold jest tym, co odróżnia oryginalny Pixel Fold od serii Pixel 7 i Pixel 8 — na lepsze albo gorzej.

Dodanie zakresu Pixel Fold do zwykłych pikseli sprawia wrażenie, jakby Google je ukrywało lub że powinien grać drugie skrzypce w stosunku do nieskładanych pikseli. W rzeczywistości te dwa zakresy telefonów są na tyle różne, że mogą współistnieć obok siebie.

Pixele mogą być dla osób, które chcą korzystać z tradycyjnego telefonu Google, natomiast Fold jest odpowiedni dla każdego, kto ma pieniądze do wydania i chce połączyć funkcje tabletu ze swoim smartfonem. Samsung zrobił coś podobnego ze sposobem, w jaki radzi sobie z serią Galaxy S i Galaxy Z. Galaxy S to długowieczny flagowy telefon, który przyciąga całą uwagę, podczas gdy Galaxy Z Fold to nowoczesny phablet – przejmujący nieistniejącą już serię Galaxy Note (RIP).

Nie wspominając już o tym, że oficjalne oświadczenie, że Pixel Fold 2 stanie się „składanym Pixelem 9 Pro”, wyrządza mu krzywdę. Składany telefon nie tylko jest w zasadzie zredukowany do poziomu sztuczek, ale automatycznie pomija wszystkie inne sposoby, w jakie telefon mógłby odróżnić się od Pixela 9 Pro. Mówimy o ekskluzywnych funkcjach oprogramowania, różnym sprzęcie i wszelkich innych rzeczach, które Google może wprowadzić w przyszłych iteracjach Pixel Fold. Być może pewnego dnia otrzymamy obsługę rysika, co, miejmy nadzieję, nastąpi raczej wcześniej niż później.

Parzystość automatycznie staje się problemem

Porównanie Apple iPhone 14 Pro Max i Samsung Galaxy Z Flip 5.

(Źródło zdjęcia: Przyszłość)

W tym tkwi część problemu. Nazwanie nadchodzącego Pixela Fold na cześć standardowego, nieskładanego Pixela oznacza, że ​​ludzie będą oczekiwać, że będzie to dosłownie składana wersja tego Pixela. Jak widzieliśmy w przeszłości w przypadku telefonów składanych, łatwo jest dostrzec absolutną równość sprzętową pomiędzy telefonami składanymi i nieskładanymi.

Weźmy jako przykład Samsunga Galaxy Z Fold 5. Ma wiele takich samych cech, jak Galaxy S23 Ultra, takich jak szkło Gorilla Glass Victus 2 i adaptacyjny wyświetlacz 1-120 Hz, ale daleko im do identyczności. Ma zwykły chipset Snapdragon 8 Gen 2, a nie podkręcony wariant „dla Galaxy”, na którym napędzana jest seria S23, a także zupełnie inną konfigurację aparatu.

Mówimy o 3 obiektywach zamiast 4, ponieważ Z Fold 5 nie ma dodatkowego teleobiektywu z 10-krotnym zoomem optycznym. Brakuje w nim także aparatu o rozdzielczości 200 MP, a znawcy twierdzą, że po prostu nie da się zmieścić aparatu S23 Ultra o gigantycznej rozdzielczości w składanym urządzeniu. Jednak choć może to być rozczarowujące, cios nie jest aż tak straszny, ponieważ Samsung celowo odróżnił serię Z Fold od Galaxy S. Oznacza to, że nie ma tu tak wrzasku, jak w przypadku Z Fold 5 nazwany Galaxy S23 Ultra Fold,

Google nie ma tak błyskotliwego sprzętu jak Samsung, ale nawet Pixel Fold nie oferuje tego samego rodzaju sprzętu, co poprzedzający go Pixel 7 Pro. Teleobiektyw ma zaledwie 10,8 MP, a nie 48 MP, jakie można znaleźć w modelu 7 Pro, a to tylko jeden przykład.

Oznacza to, że na Google będzie wywierana presja, aby nadchodzące Pixel Foldy były porównywalne z ich nieskładanymi odpowiednikami. Być może podniosłoby to jakość sprzętu i nie doszłoby do sytuacji, w której chipset Folda stanie się przestarzały po kilku miesiącach lub że sprzęt aparatu nie będzie przestarzały o kilka lat. Historia uczy nas jednak, że mimo że najlepsze składane urządzenia mają wyjątkowo wysoką cenę, nie zawsze mają cały sprzęt, który mógłby to zapewnić.

Ten problem będzie jeszcze gorszy, jeśli Google wypuści składany telefon, który zazwyczaj ma jeszcze gorszy sprzęt niż ich odpowiedniki w kształcie książki.

Niekoniecznie potrzebujemy regularnych składanych wydań

OnePlus Open i Samsung Galaxy Z Fold 5

(Zdjęcie: Przewodnik Toma)

Telefony składane mają to do siebie, że są bardzo nowe, a przy tym bardzo drogie. Faktem jest, że niewielu ludzi będzie je kupować i prawdopodobnie będą je trzymać przez dłuższy czas. Zwłaszcza jeśli Samsung i Google zaczną oferować 7 lat aktualizacji Androida i zabezpieczeń, tak jak to miało miejsce w przypadku telefonów nieskładanych. Czy więc naprawdę potrzebujemy nowych składanych telefonów co 12 miesięcy?

Samsung z pewnością tak uważa, ale inni producenci telefonów składanych nie zawsze byli tak konsekwentni w swoich premierach. I to chyba najlepsze. Nie tylko dlatego, że składane telefony są nadal produktem niszowym i premium, ale także dlatego, że dłuższe oczekiwanie na premierę nowych telefonów ma zalety. Plotka sugerująca, że ​​Pixel Fold 2 może przeskoczyć z Tensor G2 na G4 i pominąć Tensor G3 w Pixel 8, jest tego dobrym przykładem.

To tylko kolejny argument za zachowaniem dystansu między telefonami składanymi i nieskładanymi. Telefony nieskładane mają obecnie bardzo spójne roczne cykle wydawnicze i choć daty premiery mogą zmieniać się z roku na rok o kilka tygodni, mniej więcej wiadomo, kiedy zostanie zaprezentowany nowy telefon. Na przykład Google od ponad dziesięciu lat wypuszcza na rynek flagowe telefony w październiku, podczas gdy telefony ze średniej półki z serii A pojawiają się zwykle w maju lub czerwcu.

Przekształcenie telefonu składanego w odmianę telefonu nieskładanego wywiera presję, aby harmonogram wypuszczania na rynek był stosunkowo spójny. A sposób, w jaki obecnie wyglądają składane urządzenia, nie jest do końca właściwym rozwiązaniem. Przynajmniej utrzymanie niezależności marek składanych daje producentom telefonów swobodę wypuszczania ich na rynek, jak i kiedy uznają to za stosowne – nie tylko dlatego, że się tego od nich oczekuje.

Konkluzja

Chociaż nic nie potwierdza oficjalnie zmiany nazwy Pixel Fold 2, fakt, że Google zmieni nazwę telefonu w kodzie Androida, sugeruje, że istnieją pewne plany porzucenia pseudonimu „Pixel Fold” na najbliższą przyszłość. Dlaczego nie jest do końca jasne, ale bardzo możliwe, że Google chce albo wykorzystać sukces flagowej serii Pixel, albo zastosować synergię marki w całej ofercie smartfonów.

Ale bez względu na powód, jest to rodzaj zmiany, która jest całkowicie niepotrzebna, szczególnie w drugiej generacji. Wydaje się, że jest to dość krótkowzroczna decyzja, która spycha składane telefony Google na margines, zamiast pozwolić im rosnąć i ewoluować jako własna marka. A Pixel Fold zdecydowanie zasługuje na szansę sprawdzenia się jako niezależny telefon, zwłaszcza jeśli Google może ulepszyć swoją, szczerze mówiąc, bardzo dobrą pierwszą próbę.

  • Łączność satelitarna Androida 15 może znacznie wzrosnąć dzięki Mapom Google
  • iPhone 16 Pro to pierwszy iPhone wyposażony w Wi-Fi 7 — dlaczego to taka wielka sprawa
  • Zapomnij o iPhonie 16 — funkcje sztucznej inteligencji Google Pixel 9 na urządzeniu ujawniono w nowym wycieku
Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!