Joan Baez: Jestem hałasemteraz dostępny na platformy streamingowe, takie jak Huluktórego premiera odbyła się na 73. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie, a jego premiera kinowa miała miejsce w 2023 r. Wyreżyserowany i wyprodukowany przez Miri Navasky i Karen O’Connor, a wyreżyserowany i zmontowany przez Maeve O’Boyle. Jestem hałasem zawiera obszerne wywiady z Baez przeprowadzone podczas jej pożegnalnej trasy koncertowej w 2019 r., a także fragmenty tych występów na żywo. Ale ten dokument to tak naprawdę pełna historia życia, opowiedziana z mnóstwem osobistych refleksji piosenkarza, autora tekstów i zdobywcy nagrody Grammy za całokształt twórczości, której rodzinne filmy domowe oraz zbiór pamiętników, listów i nagrań audio – w tym tych z sesji terapeutycznych – połącz z archiwalnymi nagraniami występów, aby odsłonić wielopoziomowy zakres życia osobistego i zawodowego Baeza.
JOAN BAEZ: JESTEM HAŁASEM: STRUMIEŃ CZY POMIŃ?
Istota: „Nie sądzę, aby ktokolwiek, kto zyskał sławę w młodym wieku, nie miał najmniejszego pojęcia, że to się kiedykolwiek skończy”. We współczesnych fragmentach wywiadu Jestem hałasemJoan Baez ma 79 lat i przygotowuje się do pożegnalnej trasy koncertowej, która obejmie wyprzedane kina w całych Stanach Zjednoczonych, a następnie wyruszy do Europy na koncerty w Paryżu, Stambule i Madrycie. To będzie harówka, co chętnie przyznaje w fragmentach, w których jej legendarna trzyoktawowa sopranistka i zwinne palce grające na gitarze są obolałe od wysiłku. Ale przez jedną trzecią swojego życia występuje także jako artystka, sławna od chwili, gdy po raz pierwszy pojawiła się na scenie na festiwalu folklorystycznym w Newport w 1959 roku, a teraz jej czas jako performerki dobiega końca. „Decyzja o zakończeniu kariery… Naprawdę nie mogę przewidzieć, jak to będzie wyglądać.”
Jestem hałasem sprawdza, co się dzieje z Baez, gdy śpiewa i pojawia się podczas trasy koncertowej, co staje się również okazją do dobrej rehabilitacji/rehabilitacji relacji z synem i okazjonalnym perkusistą Gabrielem Harrisem. Jednak film jest w większości poważnym, osobistym dokumentem utworzonym z fizycznych materiałów, które Baez przechowuje w swoim precyzyjnie skatalogowanym magazynie. Jej rodzice i dwie siostry pojawiają się w sugestywnych domowych filmach kręconych przez całe jej dzieciństwo i okres dojrzewania, surowe wpisy do pamiętnika i dziwaczne, efektowne rysunki wprawiane są w ruch poprzez animację, a listy, które napisała Baez, stają się odkrywczymi refleksjami w jej procesie myślowym, a nawet w jej duszy .
Gdy Baez zyskała popularność jako gwiazda sceny folkowej, wypromowała raczkującego Boba Dylana. („Potrzebował matki, potrzebował kogoś, kto śpiewałby jego piosenki”). Aktywiła się w ruchu na rzecz praw obywatelskich, a później poszła do więzienia, aby zaprotestować przeciwko wojnie w Wietnamie. Ale sława także odepchnęła ją od sióstr i przekształciła jej życiowe zmagania z lękiem w nowe i niestabilne formy. Wraz z popularną piosenką „Virgin Mary” Baez zaczęto nazywać jej imiennikiem, czyli „Madonną”. I to była wielka podróż dla młodej kobiety, która zawsze starała się radzić sobie z nerwicami i atakami paniki. „Przestałam myśleć, że nie nadaję się zbyt dobrze, i zaczęłam nazywać się Dziewicą Maryją. To znaczy, to była o wiele lepsza oferta. Biegałem więc boso, z długimi włosami i wyglądałem jak Dziewica Maryja, prawdopodobnie trochę myśląc, że nią jestem”. Wzloty w karierze – a później także wiele odurzeń, głównie na quaalude – są odnotowane w kronice Jestem hałasemktóry znajduje swój najniższy poziom na taśmie audio z sesjami terapii indywidualnej i rodzinnej, podczas których próbowano ustalić, gdzie tak naprawdę zaczęły się wszystkie wewnętrzne i emocjonalne konflikty w życiu Baeza.

Jakie filmy będzie Ci to przypominać? Sugestywny film dokumentalny DA Pennebakera z 1967 roku Nie oglądaj się wstecz, który opisuje zarozumiałego młodego przystojniaka Boba Dylana podczas jego tournee po Anglii w 1965 roku, jest dostępny w Max i warty obejrzenia. (Baez towarzyszył Dylanowi i występował z nim podczas trasy koncertowej, której następstwa związku są omówione w Jestem hałasem.) A w 2009 roku serial PBS Amerykańscy mistrzowie wytworzony Joan Baez: Jak słodki jest dźwiękpierwszy obszerny film dokumentalny piosenkarki, który zawierał przed kamerą spotkanie/wywiad z jej byłym mężem Davidem Harrisem.
Wydajność, którą warto obejrzeć: Redakcja w Jestem hałasem, współreżyserka Maeve O’Boyle, stanowi potężny kanał umożliwiający poznanie historii Joan Baez. Biorąc pod uwagę 60 lat występów na żywo, a także liczne rozdziały w życiu Baez – jej wychowanie, czasami trudne relacje z siostrami i rodzicami, pojawienie się jako zagorzałej orędowniczki sprawiedliwości społecznej oraz doświadczenia jako żony i matki – można powiedzieć, że jest wiele do omówienia. Jednak prace O’Boyle’a łączą te segmenty z szacunkiem i wdziękiem i często rysują interesujące podobieństwa z wykorzystaniem osobistego archiwum pamiętników, listów i dzieł sztuki Baeza.
Pamiętny dialog: „Byłam wrażliwym dzieckiem” – mówi Joan Baez w teraźniejszości, oglądając animowane obrazy z dzieciństwa. „Wszystko zinternalizowałem. Martwiłem się o biednych, martwiłem się o zwierzęta”. Zapowiadając swoje życie publiczne jako śpiewaczki folkowej i orędowniczki, mówi, że już wtedy „byłam świadoma, że są smutki większe od moich”.
Seks i skóra: Nic.

Nasze podejście: Z Norą Dunn grającą ją w pamiętnym 1986 roku Sobotnia noc na żywo szkic „Rozśmiesz Joan Baez” – może wszystkim potrzebny jest Phil Hartman w roli głupkowatego gospodarza teleturnieju i Jon Lovitz w roli Howiego Mandela nadmuchującego gumową rękawiczkę nozdrzami – łatwo zobaczyć, jak orzeźwiające pieśni ludowe piosenkarki i zdecydowane poparcie zdefiniowały ją w pewnym momencie w jej karierze. Ale z drugiej strony Joan Baez nigdy nie czuła potrzeby przepraszania. „Kiedy byłam w dziesiątej klasie” – pisze w liście zamieszczonym w filmie „miałam już tożsamość. Nie jestem święty. Jestem hałasem.” Dzięki tym listom i towarzyszącym im ilustracjom dowiadujemy się, jak kształtowała się tożsamość Baez, a dzięki dodatkowi materiałów archiwalnych z jej występów w latach 60. możemy bezpośrednio powiązać to z tym, kim stała się jako profesjonalistka. Jestem hałasem jest najlepsza, gdy staje się eliptyczna, z elektronami muzyki ludowej, sławą, zuchwałym aktywizmem i realizacją siebie Baez jako osoby, która potrzebuje indywidualnej przestrzeni obracającej się wokół rdzenia jej wychowania. I hej, to nie tak, że nigdy się nie uśmiechnęła. Jeden z najfajniejszych starych materiałów przedstawia piosenkarza na scenie w latach 60. „Zrobię Bobby’ego Dylana” – Bobby! – „robi Joan Baez”, a publiczność przerywa, gdy śpiewa tradycyjną balladę „Mary Hamilton”w trzcinowym, celnym wcielaniu się w Dylana.
Nasze wezwanie: Przesyłaj strumieniowo. Joan Baez: Jestem hałasem będzie służyć zarówno starym, jak i nowym fanom piosenkarza, udostępniając szeroką gamę materiałów archiwalnych, a także fragmenty występów na żywo. Ale ostatecznie jest to kręcenie filmów dokumentalnych jako osobista podróż, historia życia opowiedziana z pełnym wizualnym zanurzeniem widza.
Johnny Loftus (@glenganges) jest niezależnym pisarzem i redaktorem mieszkającym na wolności w Chicago. Jego prace ukazywały się w The Village Voice, All Music Guide, Pitchfork Media i Nicki Swift.