Jeśli piąty odcinek Zewnętrzny zasięgDrugi sezon nie dostarcza emocji czwartego, trudno się tym denerwować. W końcu ten czwarty odcinek był naprawdę cholernie ekscytujące. Saga o przeniesionej w czasie Joy Hawk i jej ucieczce przed białymi osadnikami typu „zabij lub zostań zabity” łączy w sobie ludzki dramat, wybryki z gatunku podróży w czasie i porywającą akcję, tworząc najlepszy występ w dotychczasowej historii serialu. Natomiast odcinek piąty to głównie następstwa. Oczywiście miałem nadzieję, że uda nam się wyruszyć na wyścigi, ale niekoniecznie jest to zły znak, że łapiemy oddech.

Pozostawiając Tillersonów i braci Abbott z dala od wszystkiego, w tym odcinku śledzimy losy Royal i Joy, które ścigają się po pomoc medyczną, aby uratować jej życie i wyprzedzić jej własnych funkcjonariuszy, którzy są na ich tropie. Pokazuje nam także dzień z życia Autumn i Cece, gdy starają się zarówno zrozumieć swoje przekonania, jak i zachować się normalnie w obecności innych choćby przez ułamek sekundy.
Z dwóch historii zdecydowanie wygrywa ta pierwsza. To niezwykłe, o ile większe zainteresowanie Joy wywołał u mnie ostatni odcinek; widok jej obok Royal utwierdza nas w przekonaniu, że to dwie najbardziej fascynujące postacie do obejrzenia w serialu.
Inteligentne jest także wykorzystywanie rzeczywistych napięć społeczno-politycznych do tworzenia napięcia. Pisarze Douglas Petrie i Randy Redroad wykorzystują konflikt jurysdykcyjny między białymi i rodzimymi wydziałami policji jako sposób na ucieczkę Royal i Joy przed zastępcami, którzy mieliby pytania, na które nie byliby gotowi odpowiedzieć w zwykłym szpitalu. Joy ufa temu z lokalnego rezerwatu, patrolowanemu przez chłopaków, którzy są jej krewnymi i przyjaciółmi. To prawie przynosi odwrotny skutek, gdy (rozsądnie) zakładają, że Royal ją wykorzystał i zabiera ją o pomoc, aby zatrzeć ślady, ale daje to parze czas potrzebny na porównanie notatek.
To tutaj Royal udziela jej swojej najcenniejszej rady: porozmawiaj z kimś, kogo kochasz, o tym, przez co do cholery przeszłaś, zamiast ukrywać to w sobie przez pięćdziesiąt lat, aż podniesie okropną głowę i pożre całą twoją rodzinę, tak jak to miało miejsce w przypadku on i jego. Kolejny telefon Joy do żony Marty, przy bolesnej ścieżce dźwiękowej autorstwa kompozytorów (i legend popu) Wendy Melvoin i Lisy Coleman, stanowi emocjonalny punkt kulminacyjny odcinka.

Niewiele można powiedzieć na korzyść fabuły Cecilia/Autumn. Są tu elementy, które moim zdaniem się sprawdzają, jak na przykład nieudana próba Autumn, aby Cecilia postrzegała swojego pastora i zbór jako oszustów. Kiedy, jak można się było spodziewać, Autumn nie może nakłonić pastora do przekazania 500 tys. dolarów na uratowanie rancza Cecilii, zwraca się do Cece i po prostu mówi: „Sprawa zamknięta”. Cecilia (rozsądnie) odpowiada, że to jesień, a nie pastor czy parafianie, którzy są brudni, zgnili, śmierdzący i bogaci. Zamiast próbować sprawić, by wyszli źle, może sama zgarniesz pieniądze? Ale kiedy próbuje, odkrywa, że cała jej rodzina zmieniła numery. Wszystko to mówi wiele o pasji Autumn, jej zadufaniu, życiu pod osłoną i jej obecnym statusie czarnej owcy adoptowanej rodziny.
Następnie Cece zabiera ze sobą Autumn na misję przeprosin Louisowi (William Belleau), samozwańczemu indiańskiemu szamanowi z zamiłowaniem do ubranych w bikini poszukiwaczy duchowych, których potrząsnęła strzelbą podczas poszukiwań Rebeki kilka odcinków temu. Louis tym razem celuje w nią, ale jest wystarczająco poruszony jej szczerymi przeprosinami – „To, że odczuwam ból, nie oznacza, że mogę sprawiać ból innym ludziom!” — aby połączyć Cece z jej dawno zaginioną synową i zaginioną wnuczką. Jednak rozmowa nie idzie najlepiej, gdy Amy wyzywa babcię za przegonienie Rebeki i kłamanie na ten temat, po czym się rozłącza.
Odcinek kończy się dwoma objawieniami. Royal w końcu zabiera Cece do ponownego otwarcia dziury, potwierdzając wszystko, co jej powiedział; Autumn bierze trochę minerałów podarowanych jej przez Luke’a Tillersona i widzi siebie w lustrze jako młodą Amy, potwierdzając, że to jedno i to samo. Nie zmienia to jednak zbytnio zasad gry dla widzów, co stanowi pewien problem: prawdziwe niespodzianki, podobnie jak w poprzednim odcinku, nadal są nieco trudne do znalezienia w telewizji. Zakres.

Sean T. Collins (@theseantcollins) pisze o telewizji dlaRolling Stone’a,Sęp,New York TimesaIwszędzie, gdzie go będzie, Naprawdę. On i jego rodzina mieszkają na Long Island.