Podobieństwa, różnice między Anthonym Edwardsem i Michaelem Jordanem

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
6 min czytania

Obrońca Minnesoty Timberwolves, Anthony Edwards, robił wszystko, co w jego mocy, aby uniknąć porównań do Michaela Jordana, ale coraz trudniej jest ignorować podobieństwa między nimi.

Poza elitarną atletyką, dokuczliwą obroną i jedwabiście gładkim skokiem na średnim dystansie, Edwards — podobnie jak Jordan — wie, kiedy przejąć kontrolę. W obliczu eliminacji w czwartkowy wieczór w 6. meczu półfinału Konferencji Zachodniej przeciwko Denver Nuggets, Edwards zdobył 14 ze swoich 27 punktów w pierwszej kwarcie, co zapewniło Minnesocie zwycięstwo.

Podczas meczu 22-letni Edwards stał się piątym najszybszym zawodnikiem w historii play-offów NBA, który zdobył co najmniej 600 punktów, 100 zbiórek i 100 asyst, za Jordanem, LeBronem Jamesem, Luką Doncicem i Tracy McGrady.

Jak dotąd Edwards notował średnio 29,1 punktu, 5,2 zbiórki i 4,9 asyst w 21 meczach posezonowych w pierwszych trzech sezonach w lidze, trafiając 50% z gry i 39,9% z dystansu za trzy punkty. Już trzykrotnie w tym sezonie posezonowym zdobył 40 lub więcej punktów, ostatnio podczas porażki Minnesoty z Denver w czwartym meczu (44).

Dla porównania, Jordan w ciągu pierwszych trzech sezonów w lidze rozegrał tylko 10 meczów play-off. Jego Chicago Bulls zostali pokonani w pierwszej rundzie przez trzy lata z rzędu, od 1985 do 1987, mimo że Jordan notował średnio 35,5 punktu, 6,3 zbiórki i 6,9 asyst na mecz.

Pomimo poziomu gry Jordana, Bulls w pierwszych 10 meczach po sezonie mieli bilans 1-9. Brak drugoplanowej obsady wokół Jordana zmniejszył szanse Chicago na głęboki play-off na początku swojej kariery, czego nie można powiedzieć o Edwardsie.

W trzecim sezonie Jordana w lidze (1986-87) Bulls mieli tylko dwóch innych graczy, którzy zdobywali średnio co najmniej 10 punktów na mecz – Charlesa Oakleya (14,5) i Johna Paxsona (11,3). Średnia punktacji Jordana wynosząca 37,1 punktów na mecz w sezonie zasadniczym jest najwyższą ze wszystkich graczy w historii ligi, którzy nie nazywają się Wilt Chamberlain.

Edwards prowadził Wilki ze średnią 25,9 punktów na mecz w sezonie zasadniczym, ale Karl-Anthony Towns, Rudy Gobert, Naz Reid, Mike Conley i Jaden McDaniels notowali średnio ponad 10 punktów na mecz. Minnesota jako zespół gra także w elitarnej obronie.

Jordana i Edwardsa także łączy kilka cech osobowości, a mianowicie chęć wygrywania. Jednak choć intensywność gry Jordana wymagała wiele od jego kolegów z drużyny, Edwards wydaje się cieszyć zaufaniem i podziwem wszystkich w szatni Minnesoty.

Choć Edwards spędza sporo czasu na wygadywaniu bzdur, regularnie można go zobaczyć, jak udziela rad swoim kolegom z drużyny na boisku lub na ławce rezerwowych. Poświęcał czas na konferencjach prasowych po meczach, aby podkreślić wkład swoich kolegów z drużyny, a wszystko to robił z wielkim uśmiechem na twarzy.

Największą różnicą na boisku pomiędzy Edwardsem a Jordanem jest brak umiejętności rzucania przez tego ostatniego rzutu za trzy punkty. W sezonie zasadniczym 2023–24 Edwards wykonał 190 z 532 (35,7%) prób zza łuku. Tymczasem Jordan powalił 179 z 625 zawodników (28,6%) w ciągu siedmiu lat, od 1984/85 do 1990/91.

Edwards może jeszcze bardziej odseparować się od Jordana, jeśli uda mu się poprowadzić Minnesotę do zwycięstwa w siódmym meczu. Jordan wygrał serię play-offów dopiero w czwartym roku swojej kariery w 1988 r., a do finału konferencji dotarł dopiero w następnym roku, w 1989 r. .

Jordan miał 28 lat, kiedy w 1991 r. po raz pierwszy dotarł do finału. W ciągu następnych ośmiu lat zdobył sześć tytułów mistrzowskich, a ich kulminacją było zdobycie ostatniego tytułu w 1998 r. w wieku 35 lat.

Jeśli Edwardsowi uda się poprowadzić Minnesotę do finału, będzie to przypominać sytuację, w której Kobe Bryant pomógł Lakersom zdobyć tytuł w 2000 roku, mając zaledwie 21 lat. Następnie Bryant poprowadził Los Angeles do dwóch kolejnych mistrzostw w latach 2001 i 2002.

Edwardsowi jeszcze daleka droga, aby osiągnąć taki poziom sukcesu, ale wszystko wygląda tak, że rok 2024 może być rokiem, w którym Ant stanie się twarzą ligi.

Zdobycie tytułu niemal by to gwarantowało.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!