Minnesota Timberwolves nadal pracują nad tym, aby Julius Randle znalazł się w swojej rotacji i zmagają się z problemami chemicznymi.
Tymczasem Karl-Anthony Towns historycznie rozpoczyna ten sezon w drużynie New York Knicks. Do tego stopnia, że mógł wkraść się do wczesnych dyskusji na temat MVP.
Jako duet Jalen Brunson i Towns są na szczycie ligi. Jak dotąd w tym sezonie Towns w Nowym Jorku nie mieli żadnych problemów związanych z chemią.
Jego ostatni występ przeciwko Denver Nuggets jest dobrym wskaźnikiem tego, jak gra dla Knicks. Zdobył 30 punktów, zebrał 15 zbiórek i trafił skutecznie 12 z 15. Dołożył także cztery asysty i trzy przechwyty. Dzięki tym statystykom przedłuża swoją passę meczów z rzędu z double-double do siedmiu.
Aby dodać kolejny kamień milowy do jego znakomitego początku sezonu, według StatMambyTowns stał się najszybszym zawodnikiem w historii Knicks, który zanotował 400 punktów i 200 zbiórek. Jest także najszybszym Knick od sezonu 1965, który zdobył 400 punktów.
W tym momencie Towns zasługuje na włączenie do rozmów na temat MVP. Knicks nadal są czołową drużyną na Wschodzie, ale dodanie Townsów sprawia, że są znacznie bardziej zastraszeni dla przeciwnych drużyn. Znajduje się w pierwszej dziesiątce NBA pod względem punktacji (26,3), jest trzeci pod względem zbiórek (12,6) i trafia na poziomie 54,8%.
Niektórzy nadal krytykują jego grę w defensywie, ale dla niektórych graczy nigdy nie będzie to mocna strona. Bardzo poprawił swój atak; jego brak obrony jest ledwo zauważalny.
Przynajmniej jest to najlepszy start Towns w historii. Jeśli utrzyma takie tempo, będzie to najlepszy sezon w jego karierze. Jako gracz, którego oślepiła wymiana, z pewnością śmiał się ostatni raz w tym sezonie.
WIĘCEJ WIADOMOŚCI O WILKACH: Ulubiony zawodnik spoza NBA Anthony’ego Edwardsa nie powinien nikogo dziwić
