Sześć obserwacji z pierwszego meczu finałów NBA 2024: strategie Luki Doncić, dominacja Jaylena Browna i nie tylko

blank
Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
7 min czytania

Pierwszy mecz finałów NBA wyglądał na bardzo wyrównany, dopóki Kristaps Porzingis nie zgłosił się na boisko na nieco ponad siedem minut przed końcem pierwszej kwarty. Boston szybko powiększył prowadzenie 12-11 do 37-20 pod koniec kwarty.

Mavericks szybko wypracowali sobie 29-punktową jednocyfrową przewagę w połowie trzeciej kwarty, ale mocne wykończenie Celtics sprawiło, że Jason Kidd wycofał się z gry na ponad cztery minuty przed końcem meczu.

Boston bez problemu zwyciężył w pierwszym meczu 107:89, przedłużając swoją passę zwycięstw w fazie play-off do ośmiu meczów.

Oto największe klucze do Gry 1.

Sześć obserwacji z pierwszego meczu finałów NBA w 2024 roku

Celtics to inny zespół z Kristapsem Porzingisem

Już w pierwszej kwarcie Porzingis całkowicie zmienił przebieg gry. Po 38 dniach przerwy nie wykazał absolutnie żadnej rdzy, wykonując efektowne zagrania po obu stronach boiska, które przekroczyły jego 20 punktów, sześć zbiórek i trzy bloki.

Zmienił mnóstwo strzałów, pomagając Mavericks uzyskać najniższy wynik w fazie play-off.

Dodatkowa akcja Porzingisa napędzała większość ataku Bostonu. Dallas próbował ustawić przeciwko niemu mniejszych zawodników, a on skończył tuż nad nimi, korzystając z automatycznych skoczków.

Jeśli Celtics przechodzą przez całą serię przez Porzingis, trudno wyobrazić sobie przegraną Bostonu. Podczas tej gry toczyła się debata na temat tego, kto będzie trzecim najlepszym graczem w tej serii pomiędzy Kyrie Irvingiem i Jaylenem Brownem. Okazało się, że to Porzingis.

Jaylen Brown był najlepszym graczem w meczu nr 1

Brown przez cały mecz grał fenomenalnie w obronie, chroniąc Lukę Doncicia i przerywając grę na obręczy. Miał dla Celtics trzy przechwyty i trzy bloki.

Brown był dobry w defensywie, a jeszcze lepszy w ataku. Zaledwie 12 strzałów zdobył 22 punkty, najwięcej w drużynie.

Celtics weszli z jasnym planem gry, aby jak najbardziej zaatakować Doncicia, angażując go w akcje sprawdzające. Brown był niezwykle agresywny na tych zmianach, przelatując obok Doncica i ustawiając strzały dla siebie lub swoich kolegów z drużyny. Był to szczególny punkt nacisku po rzutach wolnych i innych przerwach w grze.

Brown był najlepszym Celticem, kiedy dotarli do finałów NBA w 2022 roku. Być może tak się stanie ponownie w tym roku.

Celtics rzucili zlewem w Lukę Doncicia

Nikt nie zatrzymuje Doncicia. W tym meczu zdobył 30 punktów i 10 zbiórek. Ale miał też tylko jedną asystę, a trafiał z gry na poziomie 46,2% w 12 z 26 celnych trafień. To mniej więcej tyle, ile możesz mieć nadzieję, że go spowolnisz.

Celtics zrobili to na wiele sposobów. Przez cały mecz stale zmieniali jego przykrywkę. Rzucali w niego różnymi ciałami. I stłoczyli farbę, zmuszając jego kolegów z drużyny do bicia ich.

Doncic wykonał swoją pracę, ale koledzy z drużyny go zawiedli.

Jaylena Browna(Getty Images)

Odgrywający role Dallas zamienili się z powrotem w dynie

„Naszym zadaniem jest starać się ograniczać innych zawodników tak bardzo, jak to możliwe” – powiedział Tatum o zawodnikach z Dallas w wywiadzie dla ABC po meczu.

Ten plan gry zadziałał znakomicie.

Dereck Lively II w swoim pierwszym meczu finałowym wyglądał jak debiutant, grając zaledwie 18 minut i 29 sekund z powodu problemów z faulami. Derrick Jones Jr. zdobył 2 z 9 punktów, zdobywając zaledwie pięć punktów. Jego atletyzm nie działał przeciwko wzrostowi Bostona. PJ Washington spisał się nieźle, zdobywając 14 punktów, podobnie jak Jaden Hardy, który dołożył 13 punktów z ławki rezerwowych.

Dallas nie zyskało nic na pozostałej części rotacji. Szukając jakiejkolwiek iskry, Kidd dał nawet Timowi Hardawayowi Jr. kilka minut. Bardzo brakowało mu skoczka na zakończenie trzeciej kwarty.

Nie było wsadów, które napędzały grę Dallas. Celtics byli zbyt dobrzy, zbyt dobrze ustawieni i zbyt wielcy.

Kyrie Irving spisał się dobrze w obronie, ale Mavs potrzebowali więcej ataku

Irving dawał z siebie wszystko w defensywie, skakał po podłodze i zanotował dwa przechwyty. Aby jednak wygrać, musiał być drugim najlepszym zawodnikiem w tym meczu, a jego ataku nie było.

Irving zdobył zaledwie 12 punktów trafiając 6 z 19 trafień, w tym 0 z 5 z 3. Brakowało mu kilku całkowicie otwartych spojrzeń, które zwykle są dla niego automatyczne. Powinny one spadać przez całą serię, ale to był najgorszy moment na pecha.

Celtics po raz kolejny odrzucili krytykę „Za dużo trójek”.

Przez cały sezon Celtics byli krytykowani za nadmierne poleganie na rzutach za trzy punkty. Ta strategia wygląda całkiem nieźle, gdy w nich trafisz. Ponad połowa ich strzałów oddawała z głębi pola w pierwszym meczu, a ich 16 z 42 z tej odległości było dobre na 38,1 procent.

Ocena ofensywna Celtics wynosząca 115,1 była solidnie przeciętna w fazie play-off. Całkowicie odcięli jednak kontakt z atakiem Mavs i to był przepis na sukces.

Obie drużyny będą miały dużo czasu na dostosowanie się przed niedzielnym meczem nr 2. Prerogatywą Dallas będzie zależeć od tego, jak pobudzić Irvinga do działania. Boston będzie skupiony na poprawieniu wyglądu Tatuma, który odrobił straty sześciokrotnie i zdobył zaledwie 16 punktów.

Dallas wyglądało na zdeklasowane w pierwszym meczu, ale ta seria jeszcze się nie skończyła.

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!