Jako rodzic wiele razy potrzebujesz telewizora, aby pełnił funkcję opiekunki do dziecka – może musisz przygotować obiad lub Twoje dziecko jest chore w domu – i chcesz, żeby obejrzało coś, co nie doprowadzi Cię do szaleństwa tym częściej słyszysz jego temat.
Zbyt wiele animowanych programów dla dzieci ma ten sam przewidywalny schemat (nazywam to formułą „Psiego Patrolu”): jakiś zły facet obmyśla zły plan i zadaniem zespołu jest użycie połączonych mocy, aby pokrzyżować jego plan. Ponieważ są to przedstawienia dla dzieci, „zły” plan przypomina raczej niedogodność – jak kradzież każdej świeczki urodzinowej w mieście.
Ostatnio moje dziecko ma obsesję na punkcie „Spidey & Friends”, co oznacza, że Peter Parker i jego kumple wielkości kufla walczą z niedojrzałym Zielonym Goblinem, Sandmanem i Doktorem Ockiem. Ale to ciągle ten sam trop i chociaż jestem pewien, że podświadomie przekazuje lekcje na temat pracy zespołowej i innych dobrych rzeczy, jest naprawdę mdły.
Jest jednak jeden wyjątek od całej gamy animowanych programów dla dzieci: „Bluey”.
Zamiast powtarzać w kółko tę samą fabułę, każdy odcinek jest oryginalny, bada różne aspekty relacji między rodzicami i dziećmi, rodzeństwem, przyjaciółmi i uczy się o wszystkich aspektach życia – cokolwiek to może być. Choć większość odcinków ma charakter beztroski, serial nie stroni od smutniejszych tematów, na przykład sytuacji, w której Bluey znajduje martwego ptaka lub radzenia sobie z rozczarowaniem.
Wiele odcinków nie dotyczy tylko interakcji Bluey z rodzicami; jest mnóstwo czasu poświęconego tylko Banditowi i Chili (tacie i mamie Bluey) oraz ich związkowi.
Podobnie jak w przypadku niektórych najlepszych klasycznych kreskówek Warner Bros., duża część humoru w „Bluey” jest skierowana do dorosłych, więc często chichoczę razem z moim dzieckiem.
Nie jestem pewien, czy którakolwiek lekcja Blueya przeniosła się na moją córkę, ale niektóre jej maniery z pewnością tak. Chociaż nie mówi z australijskim akcentem, często wyraża rozczarowanie, wydając „Och!”
Pomyśl o tym, nawet ja uległem. Ilekroć moje dziecko zawoła „Jestem głodny!”, Często odpowiadam: „Cześć głodny! Jestem tata!”
Jedynym problemem, jaki mam z „Bluey”, jest to, że każdy odcinek trwa tylko około siedmiu minut, więc jeśli z jakiegoś powodu autoodtwarzanie nie działa, musisz ciągle naciskać przycisk odtwarzania na pilocie, aby nie mieć wściekłego dziecka na dłoni . Zaryzykowałam otwarcie puszki Pandory i nauczyłam dziecko, jaki przycisk ma nacisnąć.
Niedzielny program specjalny „The Sign” różni się tym, że trwa 28 minut. Na IMDB streszczenie fabuły brzmi: „Bluey, Bingo, mama, tata i cała ich rodzina i przyjaciele przygotowują się do „wydarzenia weselnego roku” w ekscytującym odcinku specjalnym pełnym przygód, romansów i – awaryjnych przystanków w toalecie. „
W serialu wystąpi także kilka gwiazd gościnnych, w tym Patrick Brammall, Rose Byrne i Joel Edgerton.
I na szczęście nie będzie to ostatni odcinek „Bluey”, jak wielu się obawiało. Istnieje lista kolejnych odcinków o nazwie „Niespodzianka!” – bez wątpienia ukłon w stronę wszystkich spekulacji.
„Bluey: The Sign” można już oglądać w Disney Plus.