Wiceprezes Tokio Sezon 2 to serial pewny siebie. Płynie od postaci do postaci, od punktu fabuły do punktu fabuły i od siły do siły. Reżyserzy wiedzą, jak kadrować i otaczać światłem postacie, aby sprawiały wrażenie tak żywych i zapadających w pamięć, jak wymaga tego emocjonalny wydźwięk materiału o wysokiej częstotliwości. Jego seks jest drastyczny i seksowny, jego przemoc drastyczna i brutalna, jej bohaterowie są kochani, a złoczyńcy zniewalający. Jej historia charakteryzuje się wygodną znajomością, jaką zapewnia praca gatunkowa, ze zdolnością zarówno do szokowania, jak i do sięgania zaskakująco głęboko, co wyróżnia wyróżniające się gatunki. W roku ostrej konkurencji (Fargo, Griselda, Seksowna Bestia, Prawdziwy Detektyw), to serial kryminalny, który warto zapamiętać.

Na poziomie fabuły znakomity odcinek tego tygodnia („Choroba zawodowa”) jest wymierzony bezpośrednio w yakuzę — i to dosłownie pod koniec. Relacja Jake’a naocznego świadka o wejściu Tozawy do budynku, z którego, zgodnie z oficjalnym wyjaśnieniem, jego nominalny szef „popełnił samobójstwo”, pozwala jego redaktorce Emi dać mu zgodę na dalsze dochodzenie.
Staromodne, dobre szpiegostwo i reportaże o skórzanych butach prowadzą zarówno jego, jak i jego nieoficjalnego partnera Katagiriego, prosto na skraj prawdy. Tozawa cierpi na chorobę wątroby, podobnie jak wielu jego rodaków w wypełnionym alkoholem, metamfetaminą i igłą do tatuażu światem yakuzy. Zwykle, jak się dowiadujemy, jest to wyrok śmierci wynikający z braku dawców narządów w Japonii. Czasami szefowie, których na to stać, jadą do Tajlandii na zastrzyk krwi, który przedłuża im życie o sześć miesięcy, ponieważ Stany Zjednoczone i ich lepsze procedury są niedostępne dla znanych przestępców. Jake wie, że Tozawa przynajmniej próbował przedostać się do Stanów, szantażując ministra w związku z morderstwem Poliny, choć uważa, że gangsterowi się to nie udało. Ale jeśli zostało mu tylko sześć miesięcy życia, po co zawracać sobie głowę przejmowaniem całej organizacji w Kansai, mordując swojego szefa?
Oczywiście Tozawa nie planuje umierać w najbliższej przyszłości. Podczas wystawnie zorganizowanej kolacji biznesowej ze wszystkimi lokalnymi szefami organizacji Tozawa ogłasza swój plan pozbycia się całej organizacji obayunstrukturę opartą na strukturze korporacyjnej. Teraz pieniądze będą spływać z góry, a nie z dołu, eliminując potrzebę płacenia daniny. Jedynym haczykiem jest to, że Tozawa będzie na szczycie. Jeśli ci to nie przeszkadza, mówi Tozawa, za jego błogosławieństwem bądź bandytą z niskim czynszem.
Praktycznie wszyscy ostatecznie zgadzają się z planem – z wyjątkiem żony Tozawy, której rodzina historycznie kieruje całą organizacją yakuzy I szereg legalnych przedsiębiorstw, sprzeciwia się temu ryzykownemu mieszaniu dwóch światów. (Właściwie trzy światy: dowiadujemy się od męża Emi, Shingo, że oddział yakuzy Tozawy jest głównym zwolennikiem prawicowych polityków. O ile oba ruchy polegają na odbieraniu pieniędzy ludziom, którzy faktycznie je zarobili, i stosowaniu przemocy, aby utrzymać dysydentów w ryzach, jest to pasująca kombinacja.) Zatem Tozawa ściąga z szyi skandalicznie drogi naszyjnik, który jej podarował; następnym razem, gdy go zobaczymy, będzie on zaciśnięty na gardle jego kochanki Misaki. Przesłanie, że miłość Tozawy to tak naprawdę kołnierz i łańcuszek, nie jest subtelne.

Na nieszczęście dla nich w Chihara-kai też dzieją się wielkie rzeczy. Sato i jego przełożony, Hayama, po wielu latach, w końcu wracają do domu po katastrofalnej wycieczce w góry Soprany-zabawy w stylu pieszych wędrówek przez odludzie i zmuszania młodej rodziny do przewiezienia ich w bezpieczne miejsce. (Fragment, w którym Hayama mówi im, żeby wyłączyli irytującą muzykę, a ich dziecko zaczyna płakać w chwili, gdy to robią, był jednym z najzabawniejszych momentów w tym odcinku; w drugim Katagiri kupuje naklejki dla swoich dzieci po tym, jak zastraszył sprzedawcę, aby zrezygnował z palnika- numery seryjne telefonów, aby mógł pomóc złapać yakuzę, która ich używa.) Tajny zapas broni Sato ratuje ich bekon, ale szef Ishida widzi podstęp.
Sato jednak nie zostaje ukarany za swój udział w oszustwie. Podczas gdy kłamstwa Hayamy dowodzą, że nadal jest pochopnym i łasiczym facetem, jakim był kiedyś, Sato oszukał swoich braci w Chihara-kai, których życie miał nadzieję chronić za pomocą broni. To Sato jest ostatecznie przygotowywany przez Ishidę na przywództwo, a nie Hayama.
Na nieszczęście dla wielu osób jest mało prawdopodobne, aby Ishida powiedział komukolwiek o swoich planach reorganizacyjnych. Zabójcy wypełniają jego obowiązki w klubie Samanthy, zaraz po tym, jak ona i jej niedoszły chłopak architekt Masa pomyślnie negocjują umowę dotyczącą nieruchomości związaną z ściśle tajnym projektem, który uczyni Ishidę bogatą, da Samantie pełną kontrolę nad jej klubem i zapewni bezpieczeństwo Kariera i reputacja Masy. Wygraliby wszyscy, gdyby Masa nie został zastrzelony kulą w głowę, a Ishida nie został podziurawiony kulami. (Waham się, czy powiedzieć, że nie żyje, jeśli nie oddano strzału w głowę; Sato otrzymał podobne rany i przeżył, więc kto wie.)

Zastanawiałam się, dokąd zmierza związek Samanty z Masą, kiedy stało się jasne, że nie miał zamiaru jej wyrzucać ani w żaden inny sposób zrujnować jej życia. (Zwykle nie pozwala się złodziejowi przenocować na twojej kanapie.) Ten mężczyzna był po prostu zbyt idealny: wysoki, ciemnoskóry i przystojny, błyskotliwy, kreatywny, odnoszący sukcesy, uprzejmy, szykowny i przyzwoity. Takie postacie nie trwają długo w takich historiach.
Mam nadzieję na lepsze rzeczy dla dwóch innych całkowicie przyzwoitych cywilów. Kolega Jake’a, Trendy, jest gorący i poważny w towarzystwie swojego nowego amerykańskiego chłopaka; scenarzysta Adam Stein i reżyser Takeshi Fukunaga sprawiają, że zarówno rozmowa do poduszki, jak i scena seksu wydają się ciepłe I gorąco, jeśli to ma sens.

Tin Tin przeżywa niestety znacznie gorsze chwile: sprzeciwia się radom Jake’a, dokopując się do informacji, które miały oszczędzić Masie pracy przy projektowaniu stacji kolejowej, co prowadzi do przedwczesnego ogłoszenia tego przez rząd i tym samym zdmuchnięcia jego potencjalnej historii.
Tin Tin obwinia za to wszystko Jake’a, który wskazuje, że odradzał Tin Tinowi wymienianie tej lokalizacji z nazwy, ponieważ prawie na pewno sprowokowałoby to rząd do publicznego ujawnienia jej, aby uniknąć spekulacji na rynku nieruchomości, w jakie Ishida chce się zaangażować. W odpowiedzi Tin Tin mocno sugeruje, że Jake to kretyn, którego zatrudniono bardziej w ramach wyczynu kaskaderskiego niż z powodu zasług. Biorąc pod uwagę, że sam Tin Tin uzyskał lepsze wyniki na egzaminie wstępnym niż Jake, czyli Jake zakłada, że może dać Tin Tin — „Nazywam się Kurihira!” nalega – w ogóle doradzać?
To właśnie takie humanizujące chwile, wraz z niesamowitymi zdjęciami towarzyszącymi tej recenzji, tworzą Wiceprezes Tokio nucić i śpiewać. Tylko drobne sprawy, takie jak Jake wydobywający informacje od Sato, przekupując go parą tenisówek, ale dając mu tylko jeden but na raz, aby zapewnić przepływ informacji. Albo sposób, w jaki Sato i Ishida są filmowani podczas rozmowy, gdzie rozmazane plecy każdego mężczyzny zasłaniają większą część ekranu i nakładają się na twarz drugiego mężczyzny, co sugeruje tajemnicę i współpracę między dwoma mężczyznami. Albo gorzka, ale szczera mądrość Samanty, gdy Jake ogłasza, że stara się zmusić Tozawę do zapłacenia za śmierć Poliny: „Jake, kocham cię za to, że chcesz się z nim zmierzyć, ale pragnienie śmierci nie jest seksowne”. Cóż za nieoczekiwany sposób powiedzenia „nie bądź idiotą”. Jego lepkiutkwiło ci w mózgu, ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałeś, żeby było to ujęte w ten sposób. Wiceprezes Tokio staje się dość lepkim przedstawieniem.
Sean T. Collins (@theseantcollins) pisze o telewizji dlaRolling Stone’a,Sęp,New York TimesaIwszędzie, gdzie go będzie, Naprawdę. On i jego rodzina mieszkają na Long Island.