Stany Zjednoczone zdobyły swój piąty z rzędu złoty medal olimpijski po trzymającym w napięciu zwycięstwie nad Francją w sobotę, a gwiazda drużyny, Tyrese Haliburton, nie omieszkał podzielić się dowcipami na temat medalu.
Haliburton wkroczył na scenę, stając się jednym z najlepszych obrońców w NBA w ostatnim sezonie. Zdobył drugą z rzędu ofertę All-Star i pomógł poprowadzić drużynę Pacers do finałów Konferencji Wschodniej po raz pierwszy od dekady.
Haliburton wykorzystał ten sukces, zapewniając sobie miejsce w składzie drużyny USA na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 r., ale gdy znajdujesz się w składzie pełnym przyszłych członków Galerii Sław, czas gry nie jest gwarantowany, bez względu na to, jak dobry jesteś.
Haliburton był wyjątkiem w trzech z sześciu meczów, w których reprezentacja Stanów Zjednoczonych walczyła o złoto.
Po odebraniu medalu rozgrywający mógł się trochę pośmiać z samego siebie, publikując wpis w mediach społecznościowych.
Tweet Tyrese’a Haliburtona o zdobyciu złotego medalu
Niedługo po ceremonii wręczenia złotych medali Haliburton udał się do serwisu X i zamieścił zdjęcie, na którym uśmiecha się, trzymając złoty medal.
Podpis był świadomy i zabawny, w ciągu pół godziny został wyświetlony ponad trzy miliony razy.
„Kiedy nie zrobisz projektu grupowego, a i tak dostaniesz ocenę A” – napisał, podając emotikonę złotego medalu.
Kiedy nie zrobiłeś nic w projekcie grupowym i nadal dostałeś ocenę A🏅 fot.twitter.com/xpshYZhMyA
— Tyrese Haliburton (@TyHaliburton22) 10 sierpnia 2024 r.
Haliburton żartował z faktu, że nie zagrał w ogóle w trzech z sześciu meczów reprezentacji Stanów Zjednoczonych na igrzyskach olimpijskich, wliczając w to mecz o złoty medal.
Jego najlepszy mecz miał miejsce w meczu z Sudanem Południowym w fazie grupowej, w którym zagrał przez osiem minut i zdobył sześć punktów oraz jedną asystę.
Zagrał 10 minut przeciwko Puerto Rico i zanotował przechwyt, ale nie zdobył gola. Jego ostatni występ miał miejsce przeciwko Brazylii w ćwierćfinale, gdzie zdobył dwa punkty i jedną asystę w osiem minut.
Haliburtona wciąż można było zobaczyć, jak wiwatuje z linii bocznej z szerokim uśmiechem na twarzy za każdym razem, gdy kamera przesunęła się w stronę ławki. Miał kilka wirusowych reakcji na najlepsze zagrania swoich przyszłych kolegów z drużyny Hall of Fame i nigdy nie wydawał się niezadowolony z bycia częścią drużyny wszech czasów.
Nawet jeśli jego wyniki statystyczne nie były tak imponujące, jak te, do których przyzwyczaiły nas rozgrywki NBA, Haliburton zawsze będzie mógł nazwać siebie złotym medalistą olimpijskim.
