Twórca gry Silent Hill, Keiichiro Toyama, i reżyser nadchodzącej gry Slitterhead twierdzi, że nie będzie „niezadowolony”, nawet jeśli będzie to jego ostatnia gra.
Minęło sporo czasu, odkąd pojawiła się nowa gra od Toyamy, głównego twórcy pierwszej serii Silent Hill, a także tytułów takich jak serie Siren i Gravity Rush. Gravity Rush 2 była ostatnią grą, którą reżyser stworzył, w rzeczywistości, w 2017 roku, a pod koniec tego roku ma wydać Slitterhead, debiutancki tytuł ze swojego najnowszego studia Bokeh Game Studio. Chociaż Toyama działa w branży od wielu lat, nie jest aż tak stary, ale to też nie znaczy, że nie myśli o swojej przyszłości jako dewelopera. W wywiadzie dla GamesRadardeweloper opowiedział o swoich planach na przyszłość i o tym, co zamierza zrobić w branży.
„Z osobistego punktu widzenia zbliżam się do połowy 50-tki” — powiedział Toyama. „Nie czuję, że byłbym niezadowolony, nawet gdyby to była ostatnia gra, jaką stworzyłem”. Należy zauważyć, że jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza przestać tworzyć gier, ale najbardziej myśli o tym, jak może zapewnić przyszłym twórcom gier sukces. „Otworzyłem to studio i faktycznie mamy wielu nowych pracowników, młodszych pracowników. Bardziej martwię się o to, co mogę im zostawić. Oczywiście nie mówię, że to moja ostatnia gra. Ale myślę, że moją ostatnią misją jest pozostawienie ścieżki tym młodszym twórcom, aby mogli pracować nad tym, co chcą”.
To wspaniale, że tak się dzieje, zwłaszcza że w branży często na szczycie drabiny zawodowej pozostają te same nazwiska. Miejmy więc nadzieję, że Bokeh Game Studio będzie miało okazję dać szansę młodym talentom na rozkwit w przyszłości.
Studio w końcu pokazało fragmenty rozgrywki w Slitterhead na Summer Game Fest w zeszłym miesiącu i wygląda to zdecydowanie okropnie (w dobrym tego słowa znaczeniu). Na szczęście data premiery nie jest zbyt odległa, ponieważ gra ma zostać wydana 8 listopada na PS4, PS5, Xbox Series X/S i PC.