Wiadomość Victora Wembanyamy z szatni zaczyna prześladować Anthony’ego Edwardsa i spółkę Sami Haider

Przez
Jugo Mobile
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj...
3 min czytania

Victor Wembanyama i San Antonio Spurs w piątek pokonali Minnesota Timberwolves 115:108 w trzecim meczu półfinału Konferencji Zachodniej. Zwycięstwo dało Spurs przewagę 2:1 w serii do trzech zwycięstw, a także sprawiło, że San Antonio było niepokonane na wyjazdach po sezonie.

Pomimo presji związanej z zaciętym meczem Wembanyama ani razu nie wydawał się zaskoczony wynikiem. Przez całą fazę play-off był niezwykle pewny umiejętności Spurs.

Po porażce zespołu w pierwszym meczu Wembanyama śmiał się z Castlem w szatni. Zapytany później o chwilę, Wembanyama powiedział: według Mike’a Greenberga:

– Ponieważ zagraliśmy tak źle, jak tylko potrafimy, a mimo to powinniśmy byli wygrać.

Nawet po ograniczeniu przez kłopoty z faulami i po piątym faulu w trzecim meczu, Wembanyama nadal agresywnie atakował. Pod koniec meczu trafił sztyletem za trzy punkty, które powiększyły prowadzenie Spurs do sześciu, a następnie zaliczył kolejne kluczowe odbicie przy kolejnym posiadaniu.

Wembanyama zakończył mecz z 39 punktami, 15 zbiórkami i pięcioma zablokowanymi strzałami, trafiając 13 z 18 z gry, w tym 3 z 5 zza łuku. To dopiero jego pierwszy sezon po sezonie w NBA, a jak dotąd wystąpił w zaledwie siedmiu meczach play-off, a Wembanyama już buduje niesamowite CV w fazie play-off.

Jedynymi innymi graczami w historii NBA, którzy zanotowali co najmniej 35 punktów, 15 zbiórek i pięć bloków w meczu play-off, są takie legendy jak Kareem Abdul-Jabbar, Hakeem Olajuwon i Shaquille O’Neal. Wembanyama jest teraz na liście osób mogących dokonać tego wyczynu.

Tymczasem Anthony Edwards popisał się mocnym indywidualnym podejściem, zdobywając 32 punkty (12 z 26 FG), 14 zbiórek i sześć asyst w 41 minut, ale miał problemy ze skutecznością, szczególnie z dystansu za trzy punkty (3 z 9). Pomimo tego, że Edwards dźwigał większość ofensywy w Minnesocie, Timberwolves nie byli w stanie pokonać dominacji Wembanyamy i zrównoważonego ataku Spurs.

Na tym etapie serii trudno zaprzeczyć, że Spurs mają najlepszego zawodnika na boisku, a teraz utrzymują prowadzenie w serii, aby to udowodnić. Obie drużyny powrócą do gry w czwartym meczu w niedzielny wieczór w Minneapolis.

Więcej aktualności z NBA:

Udostępnij ten artykuł
Obserwuj
Jugo Mobile to platforma poświęcona wysokiej jakości treściom z zakresu gier, sportu i technologii. Odkrywaj najwyższej klasy materiały, nawiązuj kontakt z innymi pasjonatami i ekspertami. Poznaj najnowsze trendy i innowacje w naszej dynamicznej społeczności. Dołącz do nas i doświadcz przyszłości już dziś!
Rozwijaj swoją markę i dotrzyj do szerszej publiczności. Reklamuj się u nas już dziś i zyskaj uwagę tysięcy.
© 2025 Jugo Mobile. Wszelkie prawa zastrzeżone.