Barcelona może być zmuszona wypożyczyć gwiazdę pomocy Daniego Olmo na drugą połowę sezonu 2024/25.
W ramach najnowszego odcinka trwającej finansowej opery mydlanej Barcelony rejestracja Olmo w La Liga wygasa z początkiem 2025 roku, a klub nie potwierdził jeszcze jego kontynuacji.
Częścią umowy dotyczącej pozyskania Olmo z RB Lipsk latem była umowa płacowa z La Liga w stosunku do 26-latka.
Obejmowało to pokrycie części pensji Olmo ze środków pochodzących z wynagrodzeń kontuzjowanych zawodników, ale umowa obowiązywała tylko do końca grudnia.
Po odrzuceniu przez sąd apelacji Barcelony o przedłużenie rejestracji Olmo do 2025 roku, klub desperacko stara się zebrać rzekomo 60 milionów euro potrzebne na sfinalizowanie rejestracji Olmo.
W obliczu trwającej całej historii Blaugrana może być zmuszona obejść się bez Olmo w nadchodzących miesiącach, ale nie szuka sprzedaży.

Jak wynika z doniesień z Piłka nożna TBRpółroczny wypożyczenie dla Olmo mogłoby być opcją, która umożliwi Barcelonie sprowadzenie go z powrotem do składu przed sezonem 2025/26.
W raporcie wskazano, że Olmo jest otwarty na krótkoterminowe wypożyczenie z Premier League, a wiele angielskich drużyn jest nim zainteresowanych przed dołączeniem do Barcelony w sierpniu.
Krążą pogłoski, że Arsenal i Manchester City wyraziły duże zainteresowanie ofertą wypożyczenia obok Interu Mediolan, Bayernu Monachium i Juventusu.
Olmo wolałby Anglię, która grała już w Bundeslidze, ale Barcelona będzie dążyć do uniknięcia utraty tak kluczowego zawodnika, chyba że zostanie do tego zmuszona.