W październiku 2023 roku Rinat Fakhretdinov nie wszedł do klatki mieszanych sztuk walki i nie wyszedł z niej bez zwycięstwa. Wszystko zmieniło się miesiąc później, kiedy natknął się na Elizeu Zaleskiego dos Santos, choć i tak nie przegrał; wynik był remis 28-28.
Chociaż nadal może twierdzić, że jest niepokonany w UFC, a w sumie w swoich dziewiętnastu walkach, blask nieco przygasł z powodu jego dwóch ostatnich walk.
Po remisie z Elizeu Zaleskim dos Santosem Rosjanin spotkał się z Duńczykiem Nicolasem Dalbym. Duńczyk został powalony pięć razy, ale za każdym razem się podnosił, zadając więcej ciosów totalnych w walce i bardziej znaczących w drugiej i trzeciej rundzie. Wielu – a może nawet większość – fanów uważa, że zrobił wystarczająco dużo, aby zasłużyć na zwycięstwo. Strona internetowa Decyzje MMA pokazuje, że dla Duńczyka oddało go 72,4% ich wyborców.
Dodatkowo spośród trzynastu przedstawicieli mediów siedmiu (w tym ja) zdobyło gola dla Dalby’ego.
To wszystko nie oznacza jednak, że Fakhretdinov nie jest niezwykle utalentowanym mistrzem sztuk walki. Po prostu nie jest to elitarny poziom perspektyw, w jaki niektórzy kiedyś wierzyli. Zawodnicy spoza rankingów wagi półśredniej mogą się od niego podnieść, uniknąć jego powaleń, mogą go przewyższyć.
Sobotni przeciwnik Rinata, finalista PFL, a obecnie debiutant UFC Carlos Leal, to zawodnik, z którym trudno będzie się zmierzyć. On sam jest najlepszy w klinczu, brudnym boksie lub kolanach w klinczu. Choć jego ofensywne zapasy nie dorównują uderzeniom Rosjanina, jego uderzenia można korzystnie porównać z uderzeniami Rinata czy kogoś takiego jak Dalby.
Chociaż Moskal może pokonać Leala, gdy ten spróbuje nabrać ataku, Brazylijczyk prawdopodobnie będzie w stanie się podnieść. Carlos będzie również utrudniał Fakhretdinovowi trzymanie się statycznych pozycji, zwłaszcza w klinczu, gdzie jest biegły w kopaniu pod hakami. Potrafi także wykonywać ciągłe, brudne uderzenia w klinczu, z okazjonalnymi przypływami prawdziwej inspiracji, gdy zdobędzie pozycję zewnętrzną. Chociaż ta część jego gry zwykle nie zadaje niszczycielskich obrażeń, nadal trudno jest sobie z nią poradzić, jeśli nie jesteś w szczytowej formie, o czym przekonał się Ray Cooper III.
To, co może być niszczycielskie, to siła każdego człowieka. Rinat udowodnił, że potrafi uderzać prosto w prawą stronę i uderzać 1-2, czego uczy się wielu rosyjskich zapaśników. Leal często częściej zapętla swoje ciosy, ale wykazywał bardziej konsekwentną zdolność do zadawania poważnych obrażeń wrogom, a 50% jego zwycięstw w karierze to nokaut, w tym cztery ostatnie.
Leal nie przegrał z nikim innym niż Sadibou Sy od 2014 roku i pokazał, że potrafi radzić sobie z zapaśnikami. Chociaż Fakhretdinov jest lepszy od zapaśników, których Leal pokonał wcześniej, ale miał też większe trudności ze stylem Leala niż odwrotnie.
Ta walka krzyczy dla mnie, że to niejednomyślna decyzja, chyba że zawiedzie jeden z ich podbródków – jeśli tak się stanie, zgaduję, że będzie to Rinat, został zachwiany i rzucony na kolano przez Dalby’ego w swojej ostatniej walce. To jeden z czynników, który prowadzi mnie do moich oficjalnych przewidywań. W tej walce, która dla mnie jest rzutem monetą, będę musiał zmierzyć się ze słabszym i debiutantem UFC, Carlosem Lealem.