Caddo Lake (obecnie transmitowany na platformie Max) to film, o którym myślisz, że opowiada o X, ale tak naprawdę opowiada o Y. Mogę ci powiedzieć, że X to trauma po zaginięciu członka rodziny, ale gdybym ci powiedział, co oznacza Y , musiałbym cię zabić (i ryzykować, że zostanę zabity przez gliniarzy spoilerujących). Zdecydowanie dzieje się coś nadprzyrodzonego w tym pokręconym thrillerze reżyserów/scenarzystów Celine Held i Logana George’a i nie jest to spoiler, ponieważ jedno spojrzenie na napisy końcowe ujawnia nazwisko, które wszyscy znamy w osobie M. Night Shyamalana, który… jest współczesnym mistrzem zwrotów akcji po omacku. Ale to, czy jest to oszałamiający zwrot akcji w ciemno, czy też szaleńczy zwrot akcji w ciemno, zawsze pozostaje pytaniem w przypadku projektu powiązanego z M. Night i postaram się odpowiedzieć na to pytanie w tym miejscu – bez mówienia zbyt wiele, natch.
JEZIORO CADDO: STRUMIEŃ CZY POMIŃ?
Istota: Caddo Lake to klasyczna sceneria, która funkcjonuje jako postać. W rzeczywistości może być bardziej charakterystyczny niż postacie ludzkie w tym filmie, ponieważ wspomniani ludzie nie skrywają w sobie niepoznawanych tajemnic. W rzeczywistości jezioro Caddo to wspaniały obszar bagien i zalanych lasów wzdłuż granicy Teksasu i Luizjany i prawdopodobnie nie będziesz zszokowany, gdy dowiesz się, że jest ono obarczone przerażającą historią dotyczącą Wielkiej Stopy i innych dziwnych kryptyd. Bądźmy wdzięczni, że Caddo Lake nie jest kolejnym nudnym filmem o potworach i nie będę już mówić o tym, co ma nadejść, ale twórcy filmu z pewnością ciężko pracują, aby to miejsce wydawało się żywe i nawiedzone. W takim razie zdobądź jeden punkt za upiorną atmosferę sezonu.
Rozgrywają się tu dwie, nieco równoległe historie. Jedna dotyczy Paris (Dylan O’Brien), który przeżywa traumę po śmierci matki, co widzimy w scenie otwierającej: Był z nią w samochodzie, gdy podczas jazdy dostała ataku; zjechała z mostu do rzeki, a on nie mógł jej uratować. Kilka lat później nadal nie jest przekonany co do wyników badań lekarskich dotyczących jej choroby, a jego ojciec (Sam Hennings) żałuje, że nie dał sobie z tym spokoju. Jego związek z byłą (Diana Hopper) rozpadł się po wypadku, a kiedy ona wróciła do miasta na pogrzeb, spotykają się ponownie i dosłownie bawią się w dom w miejscu, w którym zaczął budować ich dom, który nigdy nie zostanie ukończony. Wiele starych uczuć wciąż żyje. Teraz Paris naprawia rury na bagnach i zaczyna się zastanawiać, dlaczego ręce mu się trzęsą, gdy jest nad jeziorem Caddo. Czy jest to choroba dziedziczna przekazywana po matce? Może. Ale nie może pozbyć się niesamowitego uczucia, jakie odczuwa w tym odległym miejscu.
W drugim wątku nastoletnia Ellie (Eliza Scanlen) regularnie kłóci się z matką (Lauren Ambrose). Ellie czuje się outsiderem we własnej rodzinie. Jej ojczym (Eric Lange) jest miły, a jej przyrodnia siostra Anna (Caroline Falk) jest jej jedyną prawdziwą powierniczką, ale tata Ellie zaginął od lat, uznawany jest za zmarłego, pozostawiając wielką pustą pustkę w jej życiu. Pewnego wieczoru, po kolejnym starciu z matką, Ellie wskakuje na swoją łódź i płynie przez jezioro Caddo – a silnik nagle gaśnie. Widzi wilki w lesie, co wcale nie jest częstym widokiem. Dzieje się tu coś nie tak. Nocuje u koleżanki, a rano wraca wpadając w histerię. Anna wskoczyła na własną łódź, by podążać za Ellie i nigdy nie wróciła do domu. Wezwano policję, ekipy poszukiwawcze biorą się do pracy. Kiedy Ellie szuka siostry, ręce zaczynają jej się trząść. Dziwny. Czy to jakiś… fenomen? Pewnie, że tak, jeśli audiowizualny efekt szumu jest jakąkolwiek wskazówką.

Jakie filmy będzie Ci to przypominać?: Caddo Lake to spotkanie Shyamalana ze Stephenem Kingiem – weźmy pod uwagę to, co się tu do cholery dzieje z The Happening (aczkolwiek z usuniętą ogólną śmieszną okropnością!) i skrzyżowaj to z wyraźnym sensem czasu i miejsca, które widzisz w narracjach Kinga rozgrywających się w Maine (takich jak It lub Salem’s Lot). Uchwyciłem także bardziej jawną wersję mistycznego klimatu bagiennego, który czuliśmy w „Błocie” Jeffa Nicholsa.
Wydajność, którą warto obejrzeć: Scanlen wnosi do Caddo Lake niezbędną powagę i złożoność charakteru, wciągając nas w emocjonalną podróż Ellie. (A skoro już tu jesteśmy, pamiętajmy, jak wspaniała była w swoim debiucie filmowym Babyteeth, któremu warto poświęcić więcej uwagi.)
Pamiętny dialog: „Wiem, że moja mama tam była” – upiera się Paris po szczególnie niepokojącej wycieczce nad jezioro Caddo.
Seks i skóra: Nic.

Nasze podejście: „To miejsce – natura stworzyła to miejsce”. To tyle wyjaśnienia, ile można uzyskać z tego filmu, a mianowicie: jak i dlaczego dochodzi do tego, co się dzieje, co zaintryguje niektórych i frustrować innych. Skłaniam się ku temu pierwszemu, ponieważ wnioskowanie jest prawie zawsze skuteczniejsze niż jednoznaczne. Żeby było jasne, wszystko staje się oczywiste po pewnym czasie, ale to wystarczy, abyśmy nadal byli zaangażowani w historię. Wyjaśnienia są nudne. Ale szansa na poskładanie wszystkiego w całość i zinterpretowanie fabuły, charakteru i scenerii? Powinniśmy to objąć.
To, czy interpretacja jest satysfakcjonująca, to inna sprawa. Obawiam się, że Caddo Lake balansuje na krawędzi kolejnego rozmyślania o żalu, stracie i traumie, trójzębnej włóczni tematycznej, którą dzierży obecnie tak wielu filmowców – jedynymi bohaterami, którzy doświadczają dziwnych zjawisk na bagnach, są w środku wieloletniego kryzysu psychicznego. Ale przynajmniej Held i George przyjmują w miarę świeże, dyskretne podejście do poglądu, który tak często bawią osoby pogrążone w żałobie: co by było, gdybym mógł wrócić i zobaczyć, zrobić i/lub doświadczyć rzeczy inaczej? Co by było, gdyby Paris mógł ocalić swoją matkę, a Ellie powstrzymałaby ojca przed wyjazdem?
Nie żeby ta tematyczna pasza była szczelna; czasami jest tak niechlujnie i mrocznie jak błoto, po którym często przechadzają się te postacie. Held i George również wplatają swoje pomysły w nieco chwytliwą fabułę, która przypomina tablicę ogłoszeń w filmie o seryjnym mordercy – możesz potrzebować zdjęć, sznurka i pinezek, aby połączyć to z tym i drugim, gdy uderzy Shyamalanizm. Po pewnym czasie rozbolał mnie mózg, ale doceniłem też efektywne wykorzystanie przez twórców filmu projektu dźwiękowego i wizualnego oraz szczegółowe poczucie kreowanego przez nich miejsca. Mocne występy dramatyczne obsady pomagają nam wciągnąć nas również w dramat krajowy. To, czy jest to satysfakcjonujące, czy nie, zależy od tego, czy jesteś sfrustrowany nierozwiązanymi tajemnicami, czy też chcesz zaakceptować fakt, że życie jest pełne rzeczy, których nie da się wyjaśnić.
Nasze wezwanie: STRUMNUJ GO. Caddo Lake to w większości funkcjonalny thriller hybrydowy – i może zmusić Cię do ponownego obejrzenia, aby pełniej go zrozumieć.
John Serba jest niezależnym pisarzem i krytykiem filmowym mieszkającym w Grand Rapids w stanie Michigan.