Los Angeles Lakers byli w centrum uwagi podczas Draftu NBA 2026.
Pod koniec pierwszej rundy Lakers zamienili wybór nr 25 na rzecz New York Knicks na wybór nr 24. Los Angeles wykorzystało nowy wybór w drafcie do wybrania byłego gwiazdora Baylor Camerona Carra, którego należy uznać za uzasadnionego kandydata do wyprzedzenia Daltona Knechta w rotacji JJ Redicka (jeśli Knecht nadal będzie w składzie na początku sezonu 2026–2027).
Wkrótce po transakcji, która później przekształciła się w kontrakt obejmujący cztery drużyny z Dallas Mavericks i Phoenix Suns, Carr wysłał jasny przekaz do Knechta.
„Nasza więź jest nadal silna, to wciąż mój człowiek” – Carr powiedział o Knechcie, według Daniela Starkanda z Lakers Nation.
Dla jasności, Carr i Knecht byli kolegami z drużyny kolegialnej w Tennessee w sezonie 2023–2024. Podczas gdy Carr w tym roku nie odgrywał żadnej roli (miał średnio tylko 1,6 punktu, 0,6 zbiórki i 0,5 asysty w 14 konkursach), Knecht wyłonił się jako prawdziwy wybór w pierwszej rundzie z sylwetką gotową do gry w NBA i ofensywną grą.
24-latek zdobył 21,7 punktów na mecz, co stanowi najlepszy w karierze wynik, trafiając 45,8% z gry i 39,7% z trzech. Jednak na nieszczęście dla Knechta jego gra jak dotąd nie przekładała się dobrze na zawodowców.
Gracz z numerem 17 w drafcie na rok 2024 miał ogromne trudności jako rozgrywający i twórca strzałów w Lakers przez dwa sezony, co wyjaśnia, dlaczego Los Angeles obecnie kupuje go w całej lidze. Choć Carr nie pojawił się jeszcze na oficjalnym meczu NBA, jego start w kalifornijskiej lidze letniej jest fenomenalny.
21-latek zakończył swoje pierwsze rozgrywki Ligi Letniej przeciwko Los Angeles Lakers z 19 punktami i dwoma zbiórkami, pokazując, że potrafi zdobywać punkty na różne sposoby, zarówno z piłką, jak i bez niej.
Choć oczywiste jest, że Carra i Knechta nadal łączy silna więź, nie zmienia to faktu, że temu drugiemu grozi wymiana, jeśli nie rozegra prawidłowo swoich kart.
Więcej wiadomości z NBA:
