Imane Khelif zaskoczyła Chinkę Yang Liu w finale olimpijskim wagi półśredniej, zdobywając złoto dla Algierii jednogłośną decyzją w trzech rundach na Roland Garros w Paryżu w piątek. Wszyscy pięciu sędziów przyznawało zwycięstwo nowemu mistrzowi w każdej rundzie.
Khelif, jak to miało miejsce podczas całego turnieju, używała zręcznych ruchów bocznych i ostrych uderzeń z zewnątrz, aby trzymać przeciwnika na dystans. Leworęczna Yang robiła, co mogła, aby naciskać na atak, ale nie potrafiła zrobić poważnego wrażenia.
Jab i ostry prawy sierpowy były charakterystycznymi ciosami w pierwszej rundzie. Można było zauważyć, że Khelif natychmiast dostosowała się do leworęcznej postawy przeciwnika, bez wysiłku zadając cios ponad prawą ręką Yang i przesuwając się w prawo.
Yang włożyła o wiele więcej wysiłku w rundzie drugiej, odpychając Khelif i puszczając jej ręce. Jednak pomimo sukcesu musiała zapłacić za wchodzenie kilkoma ostrymi kontratakami, a runda, która mogła pójść w obie strony, znów przypadła Algierce.
Powiadomiona przez swój zespół, że przegrała kolejną rundę, Yang wydawała się zniechęcona na początku rundy trzeciej. Znów wymusiła akcję, gdy sekundy mijały, ale Khelif wiedziała, że zwycięstwo należy do niej i ładnie boksowała z defensywy.
To niesamowite osiągnięcie dla Khelif, która nie tylko pokonała szereg światowej klasy operatorów, ale także przezwyciężyła litanię mowy nienawiści i dyskryminacji w trakcie całego turnieju. Nagrodą za to wszystko jest złoto dla jej kraju.
