Kyrie Irving nie ma 30 lat – w marcu skończył 32 lata. Gwardia zazwyczaj w tym wieku zaczyna gwałtownie spadać, ale Irving wygląda równie dobrze jak zawsze.
„Oglądasz film Benjamin Button?” – zapytał Irving reporterów po niedawnym zwycięstwie. „A co, jeśli po trzydziestce stanę się bardziej wysportowana? Wygląda na to, że tak jest, bez śrub w kolanie i prawie niesprawnej kostki? Dojście do zdrowia zajęło mi kilka lat”.
Lepszy stan zdrowia to tylko jeden z powodów, dla których Irving nie doświadczył zbyt dużego spadku w 13. roku swojej kariery. W idealnej sytuacji znalazł się także w Dallas. On i Luka Doncic świetnie razem wyglądają, a odnowiony Irving jest powodem, dla którego każda drużyna powinna obawiać się Mavs w fazie play-off.
Kyrie Irving wygląda bardziej żwawo niż kiedykolwiek
Kyrie zawsze był świetnym strzelcem. To pozostaje prawdą w tym sezonie. Był niebezpieczny na wszystkich trzech poziomach, trafiał niesamowite podania, prawie 50 proc swoich strzałów ze środka dystansu i ponad 40 procent trójek. Jego uchwyt i dotyk są nadal niezrównane.
Irving wygląda też na zdrowszego fizycznie. On żartował z reporterami o osiągnięciu najwyższego poziomu w karierze w wsadach. Zrobił to wkrótce potem młotkiem, który rzucił w zwycięskim meczu z Jazzem.
Dwa dni przed swoimi 32. urodzinami Kyrie Irving wczoraj wieczorem ustanowił swój rekord w karierze pod względem wsadów w sezonie (4). pic.twitter.com/uOayEXWIUJ
— Steph Noh (@StephNoh) 22 marca 2024 r
Irving bardzo zyskał na byciu drugorzędną opcją w Mavs. Choć jego 25,3 punktów na mecz to nieco mniej w porównaniu z jego występami na Brooklynie, zdobywa punkty efektywniej. Jego skuteczność w strzelaniu wynoszącym 40,5% z 3 i 59,8% znacznie przewyższa jego średnie w karierze. A jego obroty są zdecydowanie najniższe w jego karierze, ponieważ nie musiał trenować tak dużo. Dostaje łatwe strzały, grając u boku Doncicia.
To była ulica dwukierunkowa. Tak jak Doncic uczynił Irvinga lepszym, tak samo Irving.
Kyrie Irving i Luka Doncic to duet nie do zatrzymania
Nie daj się zwieść szóstemu miejscu Mavs w rankingach. Byli niesamowitym zespołem, gdy grali razem Kyrie i Luka, osiągając w tych meczach bilans 27-15. Taki odsetek zwycięstw oznaczałby, że znaleźliby się poza trzema najlepszymi drużynami na Zachodzie, do których zaliczają się Thunder, Nuggets i Timberwolves.
Ofensywa Mavsów to pociąg towarowy w składzie Kyrie-Luka. Mogą pojawić się pytania dotyczące gry w defensywie, biorąc pod uwagę, że obaj piłkarze po tej stronie boiska prezentują się poniżej średniej, ale tylko Celtics strzelają skuteczniej niż Mavs. Ocena ofensywna 121,7 przy obu na parkiecie.
Większość zawodników w tym składzie jest nowa i zajęło im trochę czasu, zanim się zaaklimatyzowali. Miło jest patrzeć na chemię, którą teraz między sobą tworzą.
Irving i Doncic grali razem wspaniale. Być może co ważniejsze, radzili sobie świetnie także osobno.
Wszyscy wiedzą, że Luka jest w stanie sam wygrać serię play-off. Jednak kryptonit Mavericksów zdarzał się, gdy zbyt mocno na nim polegali, przez co był wyczerpany pod koniec serii. To było z konieczności – w zeszłym roku nie mogli grać w minutach bez Luki wyprzedzili o 2,8 punktu na 100 posiadań ze swoją gwiazdą na ławce.
Irving rozwiązuje te problemy. Kiedy Luka łapie oddech i przekazuje stery Kyrie, Mavowie to robią wygrywając te minuty o 1,8 punktu na 100 posiadań.
Irvingowi pozostało więcej niż wystarczająco siły, aby utrzymać takie składy. On jest średnio 42,2 punktów i 10,5 asyst na 100 posiadań na gwiezdny 63,3 procent rzeczywistego strzelania bez Doncicia, w zasadzie wcielając się w rolę Luki, rozgrywającego robiącego wszystko.
Taki był pomysł, który przyświecał sprowadzeniu Irvinga i to zadziałało. On jest co utrudnia zespołom podwojenie Luki w swoim poście miesza opcje pod koniec meczów (jego lewicowy zwycięzca meczu przeciwko Nuggets był strzałem roku) i robi to tak, aby Mavs bez Doncica nie upadli jak kamień.
Przez te wszystkie lata widzieliśmy, że obaj gracze są więcej niż zdolni do podniesienia poziomu swoich meczów po sezonie. W play-offach gwiazdy liczą się bardziej, a Mavs w końcu mają legalnego drugiego zawodnika, który sprawia przeciwnikom kłopoty.
Luka będzie Luką, a odnowiony Kyrie sprawia, że Dallas jest drużyną, z którą nikt nie powinien chcieć się zmierzyć w serii siedmiu meczów.
