Cristiano Ronaldo niespodziewanie został posadzony na ławce rezerwowych podczas meczu Portugalii ze Szkocją w ramach Ligi Narodów UEFA. To wydarzenie zaskoczyło wielu kibiców.
Legendarny napastnik, który właśnie zdobył 900. bramkę w karierze, miał zacząć po swoim bohaterskim występie w wygranym 2-1 meczu z Chorwacją. Jednak trener Roberto Martinez miał inne plany.
Mimo że Ronaldo prezentował doskonałą formę, Martinez zdecydował się dać 39-latkowi odpocząć w pierwszej połowie meczu, a Portugalia przegrywała 1-0 do przerwy.
Martinez wyjaśnia swoją decyzję o posadzeniu Ronaldo na ławce rezerwowych
Wielu fanów zastanawiało się, dlaczego Ronaldo, który nadal jest kluczową postacią na boisku, został pozostawiony na ławce rezerwowych. Martinez później wyjaśnił: „Cristiano jest w dobrej formie. Jest wrzesień, rozegrał trzy mecze, strzelił gola dla swojego klubu. Musimy chronić wszystkich zawodników”.
Ronaldo, pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki, nie zawiódł, gdy został wezwany. Wchodząc z ławki rezerwowych w przerwie, ponownie zaznaczył swoją obecność, strzelając zwycięskiego gola w 88. minucie, udowadniając, że wiek to tylko liczba dla portugalskiej supergwiazdy.
Martinez doprecyzował swoją decyzję, stwierdzając: „Cristiano nie może rozegrać dwóch 90-minutowych meczów w ciągu 72 godzin. Dziś najważniejsze było to, że jeśli musiał być na boisku, to po to, żeby dokończyć mecz, a nie zaczynać. Naprawdę podobało mi się jego zaangażowanie”.
Chociaż Martinez odrzucił oskarżenia, jakoby Portugalia była zbyt zależna od Ronaldo, nie ulega wątpliwości, że napastnik wciąż odgrywa kluczową rolę w reprezentacji.
Mając na celu osiągnięcie 1000 bramek w karierze, Ronaldo nie zwalnia tempa, a kibice mogą spodziewać się, że nadal będzie prowadził reprezentację Portugalii w nadchodzących turniejach, być może aż do Mistrzostw Świata w 2026 roku.
Król ostatnich dramatów po raz kolejny udowadnia, dlaczego nie należy go skreślać.
