Legendarny narrator Dragon Ball Z, Doc Harris, zmarł w wieku 76 lat, pozostawiając fanów znanego na całym świecie anime w żałobie.
5 października narrator kultowego dubbingu „Ocean” Dragon Ball Z zmarł w szpitalu ogólnym w Vancouver po przejściu operację na początku ubiegłego miesiąca. Przyczyna śmierci nie została jeszcze ujawniona.
Harris zyskał sławę dzięki swojej długiej karierze prezentera radiowego, która trwała wiele dziesięcioleci, ale fani anime niewątpliwie znają go jako narratora Dragon Ball Z.
Jako narrator Harris rozpoczynał i kończył każdy odcinek swoim jedynym w swoim rodzaju głosem, który nadawał historii kontekst. Zwykle kończył każdy odcinek słynnym już „Dowiedz się następnym razem w Dragon Ball Z”.
Zapewnił także swoje umiejętności głosowe w filmach DBZ Martwa strefa, Drzewo mocy i Najsilniejszy na świecie.
Po wiadomości o jego śmierci fani Dragon Ball opłakiwali stratę Harrisa i podzielili się swoimi wspomnieniami na jego temat.
„Człowiek, który sprawiał, że każde zwiększenie mocy wydawało się końcem świata. Jego głos przeniósł DBZ z serialu do sagi. RIP do prawdziwej legendy. Prawdopodobnie opowiada o następnej bitwie Goku w innym wymiarze” – powiedział jeden.
„RIP dla człowieka, który przyniósł nam tyle radości” – fan odpowiedział.
„Będziemy za tobą tęsknić, a twoja praca przetrwa” – promieniał inny.
Inni opublikowali swoje ulubione momenty z kariery Harrisa, podkreślając konkretne sceny z 53 odcinków dubu Ocean i jego filmów.
Rok 2024 był trudnym rokiem dla fanów Dragon Ball. Pomimo długo oczekiwanych gier, takich jak Sparking Zero, rok był pełen smutku.
W marcu twórca serialu Akira Toriyama zmarł w wieku 68 lat z powodu powikłań zdrowotnych. Jego śmierć nastąpiła wkrótce po ujawnieniu swojego ostatniego projektu w postaci Dragon Ball Daima, nowego anime, które ma zadebiutować 11 października.
